Autorzy pytań w "Milionerach" przeszli samych siebie. Pytanie Urbańskiego o korposlang "wygrało" dzisiejszy wieczór

Trzeba przyznać, że pomysłowość autorów pytań do teleturnieju nie zna granic.
Trzeba przyznać, że pomysłowość autorów pytań do teleturnieju nie zna granic. Fot. naTemat
W najnowszej odsłonie popularnego teleturnieju w telewizji TVN, pojawiają się pytania, których jeszcze kilka lat temu byśmy w nim nie uświadczyli. Dotyczą one zarówno obecnej sytuacji politycznej w kraju, jak i sytuacji "z życia wziętych". Jednak w dzisiejszym odcinku, twórcy programu przeszli samych siebie.

Trzeba przyznać, że TVN-owi bardzo zgrabnie udał się powrót "Milionerów" po kilku latach przerwy w emisji. Nie można tez powiedzieć, że teleturniej ten dotyczy jakiejś zamierzchłej przeszłości. Pytania zadawane uczestnikom walczącym o naprawdę duże pieniądze są jak najbardziej współczesne. Czasami może aż nazbyt.
– Kto komu napisze: "Sendnij mi briefa, bo mam deadline i muszę wyrobić target na asapie" – takie pytanie zadano jednemu z uczestników dzisiejszego odcinka. Jeżeli komuś wydaje się, że dotyczyło jakiegoś bliżej nie zidentyfikowanego języka z drugiego końca świata, spieszymy z wyjaśnieniami. Wcale nie – to tylko połączenie korposlangu z tzw. polish english. I specjalnie dla tych, którzy na co dzień nie mają do czynienia z korpoświatem tłumaczymy to pytanie. Z polskiego na nasze:

"Wyślij mi tę informację, bo czas mi się kończy, a muszę wykonać zadanie. I to 'na wczoraj'".

Jeśli ktoś nie wierzy, że w taki sposób rozmawia się w korporacjach, polecamy przejść się pod ich siedziby w czasie popołudniowego lunchu. A, oczywiście poprawną odpowiedzią jest odpowiedź D. Chociaż, B i C też by się zgadzały.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...