Sitek przeszedł samego siebie. Trudno uwierzyć, kogo wybrał do "sondy" o największych sukcesach rządu

Łukasz Sitek zapytał o największe sukcesy rządu polityków Prawa i Sprawiedliwości.
Łukasz Sitek zapytał o największe sukcesy rządu polityków Prawa i Sprawiedliwości. Screen/TVP Info
Łukasz Sitek znany jest z niekonwencjonalnych "sond", jakie przeprowadza w TVP Info. Cudzysłów jest tu nieprzypadkowy, gdyż często pytani potwierdzają z góry założoną, pozytywną dla rządu czy Prawa i Sprawiedliwości tezę. Tym razem nie mogło być inaczej.

Wczoraj minister pracy Elżbieta Rafalska ogłosiła rekordowo niskie bezrobocie w Polsce. Nieścisłość z tym związana pojawiła się już na początku materiału Sitka. Bo naprawdę poziom bezrobocia jest najnizszy, ale nie od 1989 roku, a od 1991 r. Następnie reporter TVP Info zadał w Sejmie politykom pytanie o największe sukcesy rządu Beaty Szydło. Sitek wymieniał w pytaniach najważniejsze działania rządu, niektóre zwroty same w sobie były tendencyjne. Chodzi na przykład o "wyeliminowanie skrajnego ubóstwa". Poza tym dziennikarz pytał też o politykę społeczną z 500+ na czele, obniżenie wieku emerytalnego, podniesienie minimalnych wysokości płac.



Trudno wyobrazić sobie bardziej jednostronny dobór uczestników jego "sondy". Wszyscy reprezentowali bowiem nawet nie jedną opcję polityczną, ale jeden klub parlamentarny. Było to oczywiście Prawo i Sprawiedliwość. Na pytania odpowiadali: Łukasz Schreiber, Jacek Sasin, Jan Maria Jackowski, Stanisław Pięta, Jarosław Krajewski, Jolanta Szczypińska, Tadeusz Cymański i Małgorzata Wassermann.
Nie pierwszy to zaangażowany politycznie materiał Łukasza Sitka, który słynie z natarczywej propagandy dokonań Prawa i Sprawiedliwości. Wcześniej pytał na ulicy Polaków o to, "dlaczego Unia chce zlikwidować stanowisko Tuska?" Chodziło o likwidację stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej, którą planuje Jean-Claude Juncker, ale nie miała ona związku z Donaldem Tuskiem, co Juncker wyraźnie zaznaczył.

Sitek gonił po Warszawie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, co ten skomentował potem na Facebooku: "Inwektywy, krzyki i próby wyprowadzenia nas z równowagi. Telewizja publiczna nie istnieje, są za to oficerowie polityczni" – napisał Adamowicz. 
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...