Nie dadzą mu spokoju. Kościół znów atakuje księdza Adama Bonieckiego

Ksiądz Adam Boniecki otrzymał upomnienie od Prowincj Polski Zgromadzenia Księży Marianów.
Ksiądz Adam Boniecki otrzymał upomnienie od Prowincj Polski Zgromadzenia Księży Marianów. Tomasz Pietrzyk/Agencja Gazeta
Ksiądz Adam Boniecki został upomniany przez Prowincję Polską Zgromadzenia Księży Marianów. Dlaczego tak się stało? Ksiądz powinien unikać wszystkiego, co rodzi podziały w Kościele bądź sprzyja konkretnym ugrupowaniom politycznym – wynika z komunikatu.

Uzasadniając upomnienie, rzecznik prasowy polskiej prowincji marianów powiedział, że w wypowiedziach kapłan powinien unikać wszystkiego, co rodzi nieuzasadniony podział, wprowadza zamęt odnośnie intepretacji zagadnień moralnych, rani wrażliwość religijną wiernych czy rodzi podejrzenie stawania po stronie jakiejkolwiek partii politycznej.



"Analiza treści wypowiedzi ks. Bonieckiego i reakcji na nie, pokazują, że stają się one źródłem kolejnych rozdarć i moralnych niepewności wśród wiernych Kościoła Katolickiego, naruszając punkt 8 oraz 9 Norm wydanych przez Konferencję Episkopatu Polski o udziale duchownych w mediach, z marca 2005 r." - czytamy w komunikacie księży marianów.

Choć marianie nie sprecyzowali, co dokładnie jest powodem upomnienia, można się domyślać, że chodzi o wypowiedzi dotyczące samopodpalenia się Piotra S. pod Pałacem Kultury i Nauki, co w konsekwencji spowodowało śmierć mężczyzny.

W październiku Boniecki na łamach "Tygodnika Powszechnego" napisał: Dawno minęły czasy, w których Kościół jednoznacznie potępiał każde odebranie sobie życia. Rozwój wiedzy o człowieku sprawił, że do tragedii samobójstwa Kościół dziś podchodzi z wielką ostrożnością - czytamy w jego tekście. Jak łatwo się domyślić, w podzielonym polskim kościele słowa duchownego oburzyły wielu wiernych.

Archidiecezja warszawska przypomniała w komunikacie, że nie jest to pierwsza reakcja władz Kościoła na wypowiedzi, których udziela mediom ksiądz Adam Boniecki. W marcu 2011 roku ks. Paweł Naumowicz, poprzedni prowincjał, ograniczył mu "przywilej występowania w mediach". Chodziło o słowa nt. obecności Nergala w programie TVP. Biskup Wiesław Mehring wezwał katolików, "by nie płacili abonamentu”. Boniecki sprzeciwił się jego słowom.

źródło: Marianie.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...