Potraktowaliśmy prezesa Kaczyńskiego jak zwykłego posła. Wyszło nam, że bumeluje i daje zły przykład w zakładzie pracy

Poseł Jarosław Kaczyński nie przykłada się w Sejmie do pracy
Poseł Jarosław Kaczyński nie przykłada się w Sejmie do pracy Fot: Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta
Wśród wielu propaństwowych argumentów by prezes PiS Jarosław Kaczyński z gabinetu przy ulicy Nowogrodzkiej przeniósł się do gabinetu prezesa Rady Ministrów w Alejach Ujazdowskich jest także jeden propracowniczy i aktywizujący zawodowo. Prezes Kaczyński musiałby wówczas rano wstawać i ciężko pracować; na dodatek nie tylko koncepcyjnie. Obecnie - jak sprawdziliśmy - posłowi Kaczyńskiemu bardzo daleko do sejmowych "stachanowców". Statystyki są nieubłagane i wskazują wręcz, że najważniejszy poseł w Polsce należy do grupy leserów na Wiejskiej.

Poseł-prezes to nie lekarz rezydent i nie powinna być tutaj żadnym usprawiedliwieniem praca na drugim etacie przewodniczącego partii, który na Nowogrodzkiej przyjmuje posłów, ministrów, prowadzi rozmowy o rekonstrukcji rzadu, zarządza poprzez konflikty etc.
Prezes podpisał się pod 3 ustawami
Jak napisała ostatnio "Rzeczpospolita” pod względem liczby podpisanych projektów ustaw prezes PiS Jarosław Kaczyński jest w piątej setce parlamentarzystów – podpisał tylko dwa. Jeden dotyczył powołania Marka Kuchcińskiego na marszałka Sejmu, drugim była mała nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt.
”Wkrótce awansuje o kilka oczek. Jego trzeci podpis znalazł się pod kolejną nowelą ustawy o ochronie zwierząt” – podał dziennik.



Gdy wszyscy rozpływali się nad wrażliwością prezesa na krzywdę zwierząt i jego umiłowaniem do przyrody (choć Szyszko wciąż jest ministrem środowiska), my - zainspirowani - artykułem w "Rzeczpospolitej” postanowiliśmy potraktować Kaczyńskiego jak zwykłego posła i sprawdzić jago aktywność w Sejmie. A najlepiej to zrobić sięgając oczywiście do statystyk.
Poseł Jarosław Kaczyński należy w Sejmie tylko do jednej komisji: łączności z Polakami z za granicą i od początku kadencji nie pojawił się nawet na jednym jej posiedzeniu.

Na komisji nie pojawił się od początku kadencji
– Ja go nie widziałem na komisji, a czy był usprawiedliwiony - nie wiem, w tej sprawie należałoby pytać przewodniczącą komisji. Osobiście od początku kadencji opuściłem tylko jedno posiedzenie i stwierdzam fakt, że ani razu nie widziałem prezesa Kaczyńskiego – podkreśla w rozmowie z naTemat poseł PO Wojciech Ziemniak, wiceszef tego sejmowego ciała.
– Owszem, ta komisja nie jest płodna w bardzo ważne ustawy, choć trafiła się ostatnio ustawa o karcie Polaka, ustawa o cudzoziemcach włącznie z repatriacją oraz ustawa o Krzyżu wschodnim. Na większości posiedzeń nie zajmujemy się tworzeniem prawa, ale omawiamy różne ważne tematy dotyczące nie tylko Polaków mieszkających za granicą – tłumaczy poseł PO.
Pytany, jak ocenia nagminną nieobecność na posiedzeniach posła Kaczyńskiego, ucina że "nie będzie tego komentował bo odpowiedź nasuwa się sama”.

Poseł - prezes Kaczyński zasiada też, przynajmniej formalnie w Parlamentarnym Zespole Tradycji i Pamięci Żołnierzy Wyklętych; nie przynależy za to do żadnych stałych delegacji parlamentarnych i grup bilateralnych.

Ale Sejm to nie tylko komisje i zespoły. Wydawałoby się, poseł Kaczyński jest bardzo aktywny na trybunie sejmowej, bo wszyscy pamiętają jego głośne występy ze słowami o "zdradzieckich mordach i kanaliach” na czele, ale to tylko ułuda.


Nie składa interpelacji ani zapytań
Prezes wystąpił na posiedzeniach izby tylko 22 razy i zajmuje w statystykach… 322 miejsce. Dla porównania rekordzista - poseł Mirosław Suchoń z Nowoczesnej wystąpił z trybuny aż 385 razy.

Aktywność poselską mierzy się także ilością złożonych interpelacji, zapytań, oświadczeń i pytań w sprawach bieżących. A tutaj prezes zanotował całkowity brak inicjatywy. A rekordziści? Poseł Grzegorz Furgo z PO złożył aż 652 interpelacji; a poseł Paweł Kobyliński z Nowoczesnej ma na koncie 1204 zapytań.

Wśród "stachanowców" z klubu PiS wybijają się poseł Waldemar Andzel, który złożył aż 110 oświadczeń, a Sylwester Tułajew 152 razy podpisał się pod projektami ustaw.

Poseł Jarosław Kaczyński był wprawdzie obecny na 88,78 proc. wszystkich głosowań, ale daje to dopiero 368 miejsce w statystykach. Tutaj przewodzi Dariusz Kubiak z PiS, który był obecny na 99,97 głosowań (skądinąd ciekawe według jakiego algorytmu jest to liczone).

Poseł Kaczyński ma dwa biura w Warszawie i Koszalinie. Chcieliśmy się dowiedzieć jak często poseł bywa w Koszalinie i kiedy można się z nim umówić na spotkanie? Niestety nikt nie odbierał telefonu- choć zadzwoniliśmy w godzinach pracy.

Syndrom zawodowego wypalenia?
Wygląda na to, że zmiana miejsca pracy, otoczenia i nowe obowiązki mogłyby mieć dobry wpływ na prezesa Kaczyńskiego i jego wydajność zawodową. Wszak w każdym miejscu pracy można się wypalić.

Ale gwoli uczciwości nadmieńmy, że liderzy opozycji też nie grzeszą swoją aktywnością na Wiejskiej. Wniosek generalny jest więc taki, że praca poselska rozleniwia.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...