Szarpanina, spalone włosy i wyzwiska – tak wyglądało Święto Niepodległości we Wrocławiu

Atmosfera na wrocławskim Marszu Patriotów była naprawdę gorąca.
Atmosfera na wrocławskim Marszu Patriotów była naprawdę gorąca. Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Gazeta
Święto Niepodległości to nie tylko uroczystości i marsze w Warszawie. W całym kraju odbywały się różnego rodzaju demonstracje, także we Wrocławiu. Właśnie tam zebrała się dosyć spora grupa narodowców, co skończyło się wyzwiskami i atakiem na przeciwników.

Podczas warszawskiego Marszu Niepodległości doszło do wielu incydentów, mówiły o nim także zagraniczne media. Jednak jeszcze gorsze sceny rozgrywały się we Wrocławiu, gdzie odbył się "Marsz Patriotów". Podczas marszu przemawiali m.in. znany, odwołany z posługi kapłańskiej Jacek Międlar głoszący rasistowskie i ksenofobiczne treści, czy Piotr Rybak
narodowiec, który na wrocławskim rynku spalił kukłę Żyda (ostatecznie skazany na ograniczenie wolności przez dozór elektroniczny). Nie zabrakło też rasistowskich haseł czy niebezpiecznych nawoływań typu "śmierć wrogom ojczyzny".



Podobnie jak w Warszawie, na miejscu doszło do konfrontacji, przede wszystkim z uczestnikami i uczestniczkami manifestacji antyfaszystowskiej. Na nagraniu opublikowanym m.in. przez Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych możemy zobaczyć iście dantejskie sceny. Tłum zebrany na demonstracji atakuje jedną z kobiet manifestujących po drugiej stronie, potem dochodzi także do fizycznego ataku. "Podpalić ją ku**ę", "spalić ku**ę", "za**b ją, ku**ę" czy "jak ci się nie podoba, to wy**aj z Polski!" – to tylko wycinek tego, co da się zobaczyć i usłyszeć na nagraniu. Warto dodać, że tuż obok stała policja i nie reagowała na zajścia.
Nie skończyło się jednak na utarczkach słownych. Jedna z uczestniczek została bowiem uderzona w głowę płonącą racą i większość jej włosów spłonęło. Trafiła do szpitala – opisuje znana aktywistka środowisk kobiecych Marta Lempart.

Policja zepchnela nas z trasy marszu neonazistów, pozwoliła zaatakować nas z drugiej strony. Małgorzata Farynowska...

Opublikowany przez Marta Lempart na 11 listopada 2017
"Na szczęście tomografia wykazała, że z głową wszystko w porządku – w każdym razie w sensie medycznym. Poparzenia są nieprzyjemne, ale nie bardzo groźne. Niedługo wychodzę" – napisała w komentarzu sama poszkodowana Małgorzata Farynowska.
Oczywiście uczestnicy Marszu Patriotów, podobnie jak ich koledzy z Warszawy, swoim przeciwnikom radzili "wypi***ać z Polski".
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...