"Wszystkie niedziele powinny być wolne". Beata Szydło kluczy w kwestii zakazu handlu

Zakaz handlu w niedzielę od miesięcy wzbudza duże kontrowersje. I po raz kolejny premier Beata Szydło jest za, a nawet przeciw zaproponowanym rozwiązaniom.
Zakaz handlu w niedzielę od miesięcy wzbudza duże kontrowersje. I po raz kolejny premier Beata Szydło jest za, a nawet przeciw zaproponowanym rozwiązaniom. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta
Batalia o wolne niedziele w handlu toczy się od początku kadencji obecnego rządu. Na początku zapowiadano, że zakupów nie zrobimy we wszystkie ostatnie dni tygodnia. Teraz rządowy projekt zakłada, że co druga niedziela będzie wolna. Co ciekawe, z projektem przedstawionym przez własny rząd nie zgadza się... jego szefowa.

Na całkowity zakaz handlu w niedziele naciskał zarówno Episkopat Polski, jak i NSZZ "Solidarność" pod wodzą Piotra Dudy. Jak się okazuje, była to też "większość ministrów" rządu Beaty Szydło. Co jeszcze ciekawsze, z obecnymi rządowymi propozycjami nie zgadza się sama premier. – Ja podzielam to zdanie, że wszystkie niedziele powinny być wolne. Ta dyskusja nie była łatwa, ona w rządzie... Myśmy tylko opiniowali projekt obywatelski, różne były głosy. Ja mogę powiedzieć tak, że większość ministrów raczej skłania się ku temu, żeby te wszystkie niedziele były wolne – powiedziała w sobotnim wywiadzie dla RMF FM szefowa rządu.



Wszystko jednak wskazuje na to, że z "głosami" ministrów i Beaty Szydło wygrały resztki rozsądku i praw gospodarki. – Pewne analizy, pewne oceny, również głosy płynące spośród środowisk związanych z gospodarką, wskazywały, że może należy wskazać ten pośredni model. Ja uważam, że takie "trochę tu, trochę tu" rozwiązania nigdy nie są dobre. Opowiadam się za tym, żeby były wszystkie niedziele wolne – powiedziała premier. Tłumacząc z "polskiego na nasze" większość z politycznej wierchuszki chciała zamknięcia sklepów we wszystkie niedziele, aby nie denerwować biskupów i związkowców, ale straty w bardziej umiarkowanym elektoracie byłyby zbyt duże. I w budżecie państwa również.

Po raz kolejny sprawdziła się zasada "nie chce, ale muszę". A może bardziej przysłowie o świeczce dla Boga i ogarku dla diabła.

źródło: RMF FM
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...