Bunt młodych przebrany w mundury. Elitarne liceum w Radomiu pokazuje, że historia łączy uczniów o różnych poglądach

W najnowszym "Newsweeku" Paweł Reszka rozmawia o buncie młodzieży z nauczycielem historii, dr. Adamem Duszykiem z Radomia.
W najnowszym "Newsweeku" Paweł Reszka rozmawia o buncie młodzieży z nauczycielem historii, dr. Adamem Duszykiem z Radomia. fot. Marta Dudzińska / Agencja Gazeta
Czy bunt młodzieży może polegać na chętnym przebieraniu się w uniformy i stawaniu w szeregu? Przykład elitarnego liceum w Radomiu pokazuje, że tak. Paweł Reszka opisuje w "Newsweeku" znaną grupę rekonstrukcyjną młodych, która łączy lewicowców "na lewo od Razem" i członków prawicowej "Młodzieży Wszechpolskiej". Jednak to nie oznacza, że obywa się bez konfliktów.

Grupę rekonstrukcyjną w prestiżowym liceum im. Jana Kochanowskiego w Radomiu założył 13 lat temu dr Adam Duszyk, wówczas nauczyciel historii. Chłopcy mogli przebierać się za żołnierzy armii Hallera, dziewczyny zakładały mundury Ochotniczej Legii Kobiet ze Lwowa.



Ta pozalekcyjna aktywność łączy uczniów i uczennice o różnych poglądach – od Mikołaja, obecnie już studenta, jak sam mówi "na lewo od Partii Razem", po Adama, również już na studiach, członka Młodzieży Wszechpolskiej.

W tym roku Adam był w grupie nacjonalistów, którzy poszarpali działaczy Komitetu Obrony Demokracji manifestujących z okazji rocznicy Czerwca 1976 roku. "Przejdzie mu, jest zbyt inteligentny, żeby być radykałem" – komentowali zdziwieni nauczyciele.

Grupa łączy młodzież o różnych poglądach, ale to nie znaczy, że nie ma zgrzytów. Jednym z nich było przerodzenie się rekonstrukcji historycznej w wydarzenie o charakterze partyjnym.

"Jest maj 2015 roku. Licealiści ubrani w błękitne mundury armii Hallera maszerują ulicami Radomia. Czczą w ten sposób rotmistrza Witolda Pileckiego. Na czele idzie dowódca – Adam Szabelak, narodowiec, przywódca Młodzieży Wszechpolskiej. (...) Manifestacja patriotyczna błyskawicznie przeradza się w polityczną: 'SLD – KGB!', 'Raz sierpem, raz młotem'" – opisuje Reszka. Wtedy Mikołaj Brusik, lewicowiec, występuje z szeregu. Nie chce brać udziału w agitce. Nacjonalista tłumaczy później, że sytuacja wymknęła się spod kontroli.

Dlaczego jednak młodzi w ogóle lubują się w mundurach, dyscyplinie i musztrze? – Nic w tym dziwnego. To raczej klasyczny bunt pokoleń. Nasze pokolenie było zafascynowane
liberalizmem, wolnością, otwarciem na Zachód. Oni szukają stabilnego fundamentu – mówi dr Adam Duszyk i dodaje, że na studiach prawicowa młodzież skręca w lewo, by wylądować w centrum.źródło: "Newsweek"
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...