Wpadka posła Nowoczesnej w sądzie. Nawet sędzia była zaskoczona

Adam Szłapka nie wiedział, kim był Józef Chełmoński.
Adam Szłapka nie wiedział, kim był Józef Chełmoński. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Poseł Nowoczesnej Adam Szłapka, który w przeszłości był również pracownikiem kancelarii prezydenta Bronisława Komorowskiego, pojawił się w sądzie przy okazji procesu dotyczącego kradzieży obrazu "Gęsiarka" z kancelarii prezydenta Bronisława Komorowskiego. I przy okazji okazało się, że Szłapka nie ma specjalnej wiedzy o sztuce.

"Problemy" Adama Szłapki zaczęły się, kiedy sędzia prowadząca rozprawę zapytała posła o polskiego malarza Józefa Chełmońskiego. – Dobrze, wyjdę na strasznego ignoranta, natomiast jakoś nie interesowałem się sztuką specjalnie – odpowiedział.



– Nazwisko Chełmoński mówi coś, czy nie? – dopytała zaskoczona sędzia. – Nie mówi – odpowiedział poseł. – Kompletnie? – zapytała jeszcze raz.

Wtedy coś zaczęło politykowi majaczyć w głowie. – Teraz już coś więcej, bo pamiętam, że jest to też jeden z… zdaje się, że też się pojawiało w mediach w tej sprawie ("Gęsiarki" – red.) Natomiast, jakby, nazwisko Chełmoński… To myślę, że pracownicy biura kultury i dziedzictwa narodowego w pałacu byli lepiej zorientowani – powiedział Szłapka. Nagranie ujawniono w Magazynie Śledczym Anity Gargas.
Przypomnijmy, że ponad dwa lata temu z kancelarii zniknął obraz Romana Kochanowskiego "Gęsiarka". Obraz odnalazł się w jednym z warszawskich domów aukcyjnych, a prokuratura oskarżyła o paserstwo byłego kelnera z Pałacu Prezydenckiego.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...