Tusk zdradził, co się mówi na światowych "salonach" o marszu narodowców. Kompletna katastrofa

Donald Tusk na uroczystościach z okazji Święta Niepodległości nie spodziewał się jeszcze, jak źle ten dzień się skończy.
Donald Tusk na uroczystościach z okazji Święta Niepodległości nie spodziewał się jeszcze, jak źle ten dzień się skończy. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Marsz Niepodległości i niesione na sztandarach rasistowskie hasła odbiły się szerokim echem w świecie. Donald Tusk, który aktualnie przebywa w dalekowschodniej części Azji, wyjawił, jak te wydarzenia w Polsce odbiera się na świecie. I to nie są dobre wieści.

"W dalekiej Azji spotkania z przywódcami USA, Chin, Indii, Kanady, Japonii i ASEAN. W kuluarach także pytania o Polskę w związku z marszem narodowców. Bez złudzeń: reputacyjna katastrofa" – napisał Donald Tusk. I dodał: "Może nie wszyscy się tym przejmują, ale ja tak".
Tusk tymi słowami tylko uzmysłowił innym, że relacje światowych mediów z Marszu Niepodległości nie zostały niezauważone. Problemu nie dostrzega tylko polska prawica. Jak pisaliśmy w naTemat, praktycznie tylko prezydent Andrzej Duda ostro zareagował na niektóre przekazy z marszu.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...