Renesans pornografii w polskim komiksie. Pikantne historie młodych rysowników już wywołały kontrowersje

W grudniu ukaże się pierwsza w Polsce antologia polskiego komiksu pornograficznego.
W grudniu ukaże się pierwsza w Polsce antologia polskiego komiksu pornograficznego. Fot. Planeta Komiksów
Pornografii w polskim komiksie ze świecą szukać. Choć rewolucja seksualna trwa w najlepsze, a zewsząd jesteśmy wręcz atakowani erotyką, to jakoś pikantne historie ominęły nasz kraj szerokim łukiem. Do teraz. Utalentowani rysownicy wzięli sprawy w swoje ręce i narysowali odważne komiksy w których seks nie jest jedynie dodatkiem. Na polskim rynku ukaże się pierwsza taka antologia od lat.

Jeśli myślimy o rysowanej pornografii pod biało-czerwoną flagą, to do głowy przychodzi nam Andrzej Mleczko i jego satyryczne "Porno dla ubogich". Komiksy, które są dla dorosłych nie ze względu na brutalność czy wulgarny język, to w Polsce nisza. To dość zaskakujące, bo rysowników i fanów komiksu u nas nie brakuje, a pruderyjni to my na pewno nie jesteśmy. I chyba nie trzeba do tego nikogo przekonywać. I nie chodzi o same igraszki w łóżku, ale też i o oglądanie dzieł z tej gałęzi przemysłu rozrywkowego, która jest dostępna i bogata jak nigdy wcześniej.
Piotr Kasiński
Organizator Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi i scenarzysta

"Rzeczywiście, nie ma zbyt wielu polskich komiksów erotycznych. Z tych bardziej znanych - mamy frywolne opowiastki Piotra Kabulaka i Tomasza Piorunowskiego o stewardessie Pauli oraz kilka komiksów napisanych przez Jerzego Szyłaka, w których seks jest dość istotną częścią fabuły. Jest też "Statek namiętności" autora ukrywającego się pod pseudonimem Au, znanego w sieci z erotycznego "Boli.bloga". Swego czasu ukazała się antologia "Piekielne wizje", w której polscy twórcy zmierzyli się z opowiadaniami Grahama Mastertona. Bardzo ciekawa jest "Istota" - zbiór erotycznych opowieści w całości stworzony przez polskie ilustratorki. To tylko przykłady, bo polskich tytułów dla dorosłych jest trochę więcej, choć część z nich nie jest najwyższych lotów. Większość traktuje jednak erotykę z przymrużeniem oka i to trochę taki wyróżnik naszych komiksów dla dorosłych."

– Komiksów erotycznych na rynku polskim nie ma prawie wcale. Oczywiście w ostatnich latach wydano wiele klasyków, takich jak „KLIK” Manary, „Druuna” Serpieriego, czy „Historia O” Crepaxa. Nazwiska tych zagranicznych twórców są wręcz kultowe w świecie fanów komiksu. Nasze rodzime produkcje w ciągu ostatnich 15 lat ukazywały się w ilościach (i nakładach) wręcz śladowych. Na szczęście przybywamy z odsieczą – mówi Maria Lengren, redaktorka z wydawnictwa Planeta Komiksów, które wydaje specjalną antologię "Polish Porno Graphics".
Seks w komiksie to spore wzywanie
Pornografia wielu kojarzy się z czymś zdrożnym, złym, demoralizującym. Ta rysowana jednak bardziej ociera się o prawdziwą sztukę niż foto-story ze "świerszczyków" dostępnych w kioskach. Na świecie to nic nowego, a w Polsce praktycznie nie istnieje. – Porno wymaga odwagi, a na odwagę mogą sobie pozwolić tylko osoby, które mają finansowe zaplecze, żeby zmierzyć się z jej skutkami ubocznymi. To znaczy tym, że tytuł może się gorzej sprzedać bo np. cenzura obyczajowa nie wypuści go na półki sklepowe. W naszym albumie znajduje się erotyka i pornografia w najróżniejszych odcieniach. Od stosunkowo niewinnego flirtu, po głębokie zanurzenie w mroczną stronę seksualności – tłumaczy Maria Lengren.
Nikodem Cabała
Rysownik, kierownik artystyczny

"Nagich ludzi uprawiających seks rysuje się zasadniczo tak samo, jak wszystkich innych. To znaczy pod względem technicznym, czy samego wykonania, nie ma dla mnie zbyt wielu różnic. A przynajmniej tak mi się wydawało, dopóki nie spróbowałem. Po narysowaniu tych kilku stron muszę przyznać, że w erotyce nie chodzi jedynie o poprawność techniczną, czy anatomiczną, chodzi o pewien subtelny erotyzm, o zatrzymanie wzroku czytelnika, o wzbudzenie pożądania. Sam jestem ciekaw, czy udało mi się to osiągnąć."

Do stworzenia antologii zaproszono 7 polskich rysowników. Przygotowali 5 komiksów i galerię samodzielnych grafik. Wśród nich jest Nikodem Cabała, któremu powierzono też pieczę nad całym projektem. – Cieszę się, że mogłem koordynować ten projekt, bo miałem okazję pracować z paroma naprawdę świetnymi artystami. Dlatego mógłbym tu wymienić wszystkich autorów kolejno, Tomek Piorunowski, którego nie trzeba przedstawiać, Dagmara Matuszak, Robert Adler. Osobiście jednak największe wrażenie zrobiły na mnie prace bardzo utalentowanej Anny Heleny Szymborskiej, która początkowo nie była zbyt chętna do narysowania dla nas komiksu, ale w ostateczności stworzyła kilkanaście stron na bardzo wysokim poziomie, no i Marcina Nowakowskiego, który na jakiś czas porzucił komiks i to jest jego mały powrót do tego medium, jak widać powrót w dobrym stylu – mówi Nikodem Cabała.
Rysowanie odważnych scen, które pobudzą wyobraźnię, to wcale nie jest taka prosta sprawa. – W komiksie erotycznym nacisk położony jest na przedstawienie ludzkiego ciała, jego ruchu, natomiast przestrzeń i scenografia to plan drugi, mniej istotny. W komiksach które do tej pory rysowałem, było nieco inaczej, kładłem nacisk po równo na wszystkie elementy, ubiór, pojazdy, przestrzeń, scenografię... Dlatego narysowanie tego komiksu było dla mnie sporym wyzwaniem, musiałem skupić uwagę na konkretnych elementach i przenieść środek ciężkości tam, gdzie go do tej pory nie kładłem. Mówiąc ściślej, wciąż szukam dla siebie sposobu w który mógłbym oddać erotykę w odpowiedni, a przynajmniej właściwy dla mnie sposób – przyznaje rysownik. – Nie jestem do końca przekonany, czy mi się to udało, mam pewien niedosyt, wciąż czuję, że mogłem to zrobić nieco lepiej, mam ochotę jeszcze spróbować, zrobić to nieco inaczej – dodaje. To już będą musieli ocenić czytelnicy.
Nikodem Cabała
Rysownik, kierownik artystyczny

"Najtrudniejsze nie jest skupienie na ludzkim ciele i oddanie go z anatomiczną precyzją, a właśnie to, żeby oddać piękno ludzkiego ciała, jego subtelność, kształt, dynamizm, w taki sposób który wzbudzi pożądanie. Jest wielu artystów, którzy wypracowali swój styl, pewną manierę, czy wręcz metodę przedstawiania ludzkiego ciała, która często skupia się na lekkim przerysowaniu, uwypukleniu pewnych cech i proporcji, dzięki czemu ich rysunki wyzwalają konkretne skojarzenia, podkreślają erotyzm postaci. Nie jest to łatwe i wymaga sporego doświadczenia."

Tak jak w filmach pornograficznych dialogi są praktycznie zbędne, tak w komiksach o tej samej tematyce nie ma charakterystycznych chmurek. – Zdecydowaliśmy się na komiksy bez tekstu, żeby antologią mogli się cieszyć czytelnicy z całego świata. Do historii, które chcieliśmy pokazać, dialogi i tak nie były potrzebne. Językiem ciała można opowiedzieć wszystko, co tutaj jest niezbędne – wyjaśnia Maria Lengren z wydawnictwa. Historie opowiadane są w poważnym tonie, humorystycznie lub z motywami fantastycznymi, ale nie takimi wybujałymi jak w japońskiej dziwacznej pornografii spod znaku hentai. – Na pewno bohaterzy polskich komiksów erotycznych są pełnoletni i ich zbliżenia są bliższe rzeczywistości. Ośmiornice rzadziej pojawiają się jako seksualni partnerzy nastolatek. To chyba najważniejsze różnice - mówi redaktorka.
Porno dla koneserów
Komiksy erotyczne bynajmniej nie są tylko dla niewyżytych mężczyzn. – Kobiety też lubią seks. Potrzebują seksu. Oglądają pornografię. Bardzo mi przykro, że nadal jest to szokujące wyznanie – przyznaje Maria Lengren. – Nasza antologia jest dla wszystkich, którzy cenią sobie sztukę, są otwarci na potrzeby ciała i bezpruderyjni. Czy jest to sztuka użytkowa? Trzeba to sprawdzić samemu – śmieje się redaktorka. – Nie sądzę by ta tematyka była zbyt kontrowersyjna jak na nasz kraj. Wręcz przeciwnie jak się okazuje erotyka ma spory potencjał na naszym rynku. A czy ma przyszłość, myślę, że tak. Mamy coraz więcej albumów erotycznych w ofercie polskich wydawców, być może to dobry moment żeby tą tematykę podjęło również kilku polskich artystów. Z takiego przynajmniej założenia wyszło wydawnictwo Planeta Komiksów, czego efektem jest "Polish Porno Graphics". Mam nadzieję, że zostaniemy dobrze przyjęci przez odbiorców i kto wie? Może wrócimy jeszcze do tematu – mówi rysownik Nikodem Cabała.
Początkowo antologia miała wyjść w ramach zbiórki w serwisie crowdfundingowym Indiegogo. Bardzo szybko udało się uzbierać odpowiednią kwotę. Coś jednak nie poszło. Czyżby jednak była zbyt kontrowersyjna? – "Polish Porno Graphics" jest już w druku. Premierę przewidujemy na 10 grudnia tego roku. Zbiórka crowdfunfingowa jak najbardziej wyszła – 100% zebraliśmy w zaledwie kilka dni. Niestety nasza kampania została bez ostrzeżenia zamknięta przez Indiegogo. Jesteśmy w trakcie ustaleń dlaczego tak się stało, ponieważ przed otwarciem jej przestudiowaliśmy bardzo uważnie politykę tego serwisu i nic nie wskazywało na taki obrót sprawy. Wszyscy wspierający kampanię dostali od Indiegogo zwrot przelanych środków, a my zachęcamy do ponownego wsparcia antologii poprzez zakup książki w przedsprzedaży – tłumaczy Maria Lengren z Planety Komiksów.
– Nie widzę nic dziwnego w tym, że powstają erotyczne czy pornograficzne
komiksy. Skoro jest spory segment erotycznej prasy, literatury i telewizji, czemu miałoby nie być komiksu dla dorosłych. Nie ma go co prawda u nas dużo, ale jest, i to od dawna. – mówi Piotr Kasiński, organizator Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi i scenarzysta komiksowy i dodaje – Polski komiks erotyczny jest tak samo potrzebny, jak każdy inny. Nie wydaje mi się, abyśmy byli na tyle pruderyjni, aby nie znaleźli się chętni na zakup takiego komiksu. Jeśli będzie dobrze napisany i atrakcyjnie narysowany - na pewno znajdzie odbiorców.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...