Ostre słowa Andrzeja Dudy zadziałały? Jest śledztwo w sprawie propagowania faszyzmu na Marszu Niepodległości

ONR podczas Marszu Niepodległości 11 listopada.
ONR podczas Marszu Niepodległości 11 listopada. Fot. Adam Stępień/Agencja Gazeta
Jak poinformowano w poniedziałkowe popołudnie, stołeczna prokuratura wszczęła śledztwo w związku z wydarzeniami, które miały miejsce podczas Marszu Niepodległości 11 listopada. Postępowanie zainicjowane przez warszawskich śledczych dotyczy publicznego propagowania faszyzmu lub nawoływania do nienawiści.

Śledczy otrzymali zawiadomienia wobec organizatorów i niosących niektóre transparenty. A wszystko dlatego, że na niektórych transparentach "ozdabiających" Marsz Niepodległości można było przeczytać hasła "Europa będzie biała albo nie będzie jej wcale", "Biała Europa", oraz "Wszyscy różni, wszyscy biali". Obóz rządzący na ogół je bagatelizował, ale jednoznacznie skrytykował je prezydenta Andrzej Duda, który po 11 listopada grzmiał o "chorobliwym nacjonalizmie", który zaobserwował w Narodowe Święto Niepodległości.

Przeciwko rasistowskim hasłom na Marszu Niepodległości protestowali też Obywatele RP. Efektem było to, że sami zostali oskarżeni o propagowanie faszyzmu, a ich banner z napisem "Warszawa zhańbiona" skonfiskowano. Na bannerze Obywateli RP znalazły się dwa zdjęcia. Pierwsze pochodziło z pochodu faszystów z lat 30., drugie przedstawiało ONR-owców wykonujących faszystowskie pozdrowienie.
Trwa ładowanie komentarzy...