Kim jest Zuzanna Bartoszek? W "Sercu miłości" gra ją Justyna Wasilewska obok Jacka Poniedziałka, w kinach od 1 grudnia

Zuzanna Bartoszek, zdjęcie z archiwum artystki (Instagram)
Ma zaledwie 24 lata i już spory dorobek. Rysuje, pisze wiersze, tworzy performensy i tańczy voguing. A to tylko część tej fascynującej osobowości, która stale realizuje niekończący się nurt pomysłów i inspiracji. Zuzanna Bartoszek - bo o niej mowa - sama przyznaje, że jak się wierci w sobie, to można dojść do uniwersalnych prawd. 1 grudnia do polskich kin trafi film "Serce miłości" Łukasza Rondudy, opowiadający historię jej związku z Wojtkiem Bąkowskim, z którym tworzą niezwykle oryginalną parę. W filmie w postać Bartoszek wciela się Justyna Wasilewska.

Urodzona w 1993 r. w Poznaniu, Bartoszek mieszka dziś w Warszawie. Już jako nastolatka była indywidualnością, w gimnazjum i liceum miała nauczanie indywidualne, maturę zdała eksternistycznie. Dużo czytała, pisała, rysowała i spacerowała po Poznaniu. W Warszawie studiowała filozofię, kognitywistykę i filologię polską, ale problemy zdrowotne i potrzeba tworzenia skłoniły ją do rezygnacji ze studiów.

Potrzebuje wolności i swobody w nieustannym kształtowaniu i rozwijaniu siebie.
Oryginalny wygląd zawdzięcza zestawowi chorób autoimmunologicznych, z którymi zmaga się od dzieciństwa, ale nie pozwala by w jakikolwiek sposób ją to ograniczało. Co więcej, uważa, że dodaje jej to charyzmy. Nie chowa się za sztucznymi rzęsami, eksponuje swoja inność. Bawi perukami, stylem, eksperymentuje. Nie sposób nawet próbować jej określić, wystarczy odwiedzić jej profil na Instagramie, by zdać sobie sprawę ile oblicz ma Bartoszek. Jednak mimo śmiałości jej wizerunku i pewnej dozy ekshibicjonizmu online nie uważa aktywności w social media za odbicie swojej twórczości, ani za formułę, przez pryzmat której można łatwiej zrozumieć sztukę współczesną. Dla Zuzanny, jako młodej poetki i artystki, to sposób na komunikację jej własnej sztuki z rzeczywistym światem.
Sztuki, która jak sama Bartoszek, ma wiele odsłon. Artystka nie tylko publikuje w sieci, ale również na łamach „Lampy”, „Czasu Kultury”, „Zwykłego Życia”, „Fabulariów” czy „Dwutygodnika. Niedawno ukazał się jej poetycki debiut – tomik wierszy „Niebieski Dwór”. Jest autorką performensów poetyckich („Medytacje prowadzone”), a jej prace wystawiano w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie i galerii w Londynie. To właśnie charakterystyczne rysunki i ilustracje wyróżniły Bartoszek z tłumu artystów i zachwyciły w pierwszej kolejności Wojtka Bąkowskiego. Na pytanie, na czym ma zamiar skupić się w przyszłości, odpowiada: Rysowanie traktuję na równi z pisaniem. Teraz więcej rysuję, mniej piszę - wcześniej było na odwrót [...] chciałabym na zawsze zostać przy tych dwóch środkach wyrazu. Bardzo się boję momentu, w którym przestanę podążać za modą i zatrzymam się na jakimś etapie, zagnieżdżę się w jakiejś potwornej stylistyce. Patrzę na starsze pokolenia i wpadam w trwogę, że stanie się ze mną coś podobnego. Chciałabym, żeby było tak, jak jest teraz, ale z możliwością utrzymania się ze swojej twórczości. Właściwie to chciałabym być obrzydliwie bogata.

Tymczasem artystka dalej uwodzi milionem wcieleń. Teraz będzie miała ją szansę poznać szersza publiczność, dzięki filmowi opowiadającemu o jej relacji z Wojtkiem Bąkowskim – artystą, poetą, performerem. Dzieli ich 14 lat życia, wspólnie są ze sobą już 6. Czym jest miłość? Nie wiem, nie mam definicji miłości. W naszym wypadku to coś pomiędzy symbiozą a ciągłą walką – mówi Bartoszek. Nie widać w nich typowej pary zakochanych. Wspierają się, lecz nieustannie rywalizują, kradną sobie pomysły inspirując do ciągłego rozwoju. Ich relacja jest gwałtowna i pełna sprzeczności, ale mimo to tworzą dobry zespól i znajdują balans pomiędzy sobą razem, a każdym z nich osobno.

Nikt oprócz mnie nie wie o mojej sławie – to fragment wiersza „Zapraszam na spacer po moim życiu”. Być może wkrótce nie będzie to już prawdą. Zapraszamy do kin na seanse „Serca miłości” już od 1 grudnia.
Miłość doskonała. Istnieje? Nie istnieje?

Polska, początek XXI wieku. Artystka wymykająca się zaszufladkowaniu i eksperymentujący muzyk. Dwójka outsiderów, których bardzo wiele ze sobą łączy. Androgyniczni, szczupli, bez włosów, często ubrani w identyczne uniseksy – wyglądają jak męska i żeńska wersja tej samej osoby. Ich stan zakochania przypomina perwersyjną wersję narcyzmu, bo, patrząc na kochanka, patrzą na własne odbicie. W ich relacji miłość przenika się ze sztuką. Intymnym wyznaniom i gestom nadana zostaje artystyczna forma. I odwrotnie – sztuka jest ich sposobem na życie emocjonalne. Żyją w stworzonym przez siebie świecie, w którym mogą wszystko projektować i kontrolować. Wszystko, oprócz własnych emocji.

„Serce miłości” w reżyserii Łukasza Rondudy to fascynujący portret jednej z najbardziej oryginalnych par polskiej sceny artystycznej: performera Wojtka Bąkowskiego oraz poetki i artystki Zuzanny Bartoszek. Na ekranie, w wybitnych kreacjach aktorskich: Jacek Poniedziałek i Justyna Wasilewska
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...