Koty wygrały z sądami. Te liczby pokazują jak bardzo obchodzi nas to co się dzieje w Polsce

Jarosław Kaczyński czytający "Atlas kotów" był piątkowym "hitem internetów". Polacy pisali o nim częściej niż o sądach czy zakazie handlu w niedziele.
Jarosław Kaczyński czytający "Atlas kotów" był piątkowym "hitem internetów". Polacy pisali o nim częściej niż o sądach czy zakazie handlu w niedziele. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Miniony "czarny piątek" był pewnie jednym z najważniejszych dni w ostatnich latach w Polsce. Przegłosowane zostały m.in. 2 superważne ustawy, które będą mieć ogromny wpływ na naszą przyszłość. Do tego w całym kraju odbywały się demonstracje w obronie sądów. Jednak i tak wszyscy skupili się na Jarosławie Kaczyńskim i jego "Atlasie Kotów".

Posłowie przegłosowali w piątek ustawę zakazującą handlu w niedziele oraz ograniczającą sprzedaż alkoholu po 22:00, przepadł zaś wniosek opozycji o odrzucenie prezydenckich projektów ustaw zmieniających system sądownictwa. W całej Polsce gromadzili się demonstranci, domagając się niezawisłości sądów. Internet podbiły jednak nie wolne sądy czy handel w niedziele, lecz Jarosław Kaczyński czytający "Atlas kotów".
Kaczyński w Sejmie ogląda koty

W Sejmie ważne posiedzenie, a Kaczyński ogląda... koty.

Opublikowany przez WIDEO natemat.pl na 24 listopada 2017
Sytuacja została przez wielu wyśmiana, niektórzy pisali, że Kaczyński wykazał się arogancją. Możliwe. Można to też odebrać jak genialną strategię. Poniższe zestawienie doskonale symbolizuje co było dla Polaków najważniejsze. Koty prezesa PiS pokonały bezapelacyjnie wolne sądy w myśl przysłowia: ten się śmieje, kto się śmieje ostatni.

#rozegrani

Opublikowany przez Artur Kurasiński na 24 listopada 2017
Liczby przedstawiają zasięgi hasztagów w serwisie społecznościowym Twitter - to znaczy ile było wpisów dotyczących danego tematu.
. "Zawsze mnie zadziwia jak JK potrafi, prostymi środkami artystycznymi, wzbudzić poruszenie widowni. Jeden, mały Atlas Kotów za 9,99 powoduje wzmożenie od 24 godzin. Serio jest o czym dyskutować/oburzać się/zachwycać?" – pyta retorycznie na swoim Twitterze dziennikarz Konrad Piasecki.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...