Internauci biją na alarm, że prezydent chce kontroli politycznej nad sędziami. Ale co tak naprawdę powiedział Duda?

Andrzej Duda był dziś gościem TVN i mówił o trójpodziale władze.
Andrzej Duda był dziś gościem TVN i mówił o trójpodziale władze. Fot. Marek Biedrzycki / KPR
Reforma sądownictwa to trudny temat i łatwo się na nim wyłożyć. Wypowiedź prezydenta Andrzeja Dudy o trójpodziale władzy rozchodzi się w internecie lotem błyskawicy. Część internautów twierdzi, że prezydent uważa, że sędziów... powinni kontrolować politycy.

Prezydent Andrzej Duda był gościem specjalnego wydania programu "Kawa na ławę" w TVN 24. Dziennikarz Bogdan Rymanowski zapytał go m. in. o reformę sądownictwa. Na Twitterze krąży wpis z cytatem z wywiadu, jest żywo komentowany i udostępniany m. in. przez senatora Marka Borowskiego. Internauci zachodzą w głowę, jak Andrzej Duda ukończył studia prawnicze nie wiedząc na czym polega trójpodział władzy.
Fragment rozmowy dotyczące podziału władzy, zaczyna się od tego jak Andrzej Duda snuje plany dotyczące głośnej reformy. Chce by dokonała się wymiana kadr sędziowskich, by przyszli młodzi sędziowie, by z Sądu Najwyższego odeszli działacze PZPR. Prezydent Duda mówi, że jest cały szereg takich osób. Bogdan Rymanowski zaczął więc ciągnąć za język swojego gościa, a ten bronił swoich słów. Gdy doszło do pytania o trójpodział władzy, prezydent niemal zaliczył gigantyczną wpadkę, ale... wybronił się.



Dziennikarz: Jaką mamy pewność, że na ich miejsce nie przyjdą sędziowie ulegli, podporządkowani Prawu i Sprawiedliwości?

Prezydent: Panie redaktorze, ja zakładam, ze takich sędziów nie ma. Sędzia to sędzia.

Dziennikarz: Ale pan wie, ze są sędziowie różni. Są sędziowie ulegli, kiedy politycy wybierają sedziów, być może będzie taki element wdzięczności między sędzią a politykiem.

Prezydent: A kiedy prezesi sądów wybierają sędziów to myśli pan, że nie ma żadnych zależności?

Dziennikarz: A kwestia trójpodziału władzy?

Prezydent: Panie redaktorze, a kwestia kontroli? Władze powinny się wzajemnie kontrolować.

Dziennikarz: Czyli to politycy powinni kontrolować sędziów?

Prezydent: W jakimś sensie… wzajemna kontrola jest tutaj potrzebna. To jest właśnie obraz prawdziwej demokracji: że nie jest tak, że jest jedna władza absolutnie nietykalna i ma absolutną przewagę nad innymi władzami, bo jest niedotykalna, nieweryfikowalna w żaden sposób.


Prezydent nawet wyjaśnił potem na Twitterze co naprawdę miał na myśli:
Źródło: tvn24.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...