"Miałam świeczkę, bo ją dostałam". Kuriozalne tłumaczenie prof. Gersdorf – internauci złapali ją na kłamstwie

Małgorzata Gersdorf kłamała, że nie chodziła ze świeczką w obronie sądów. Teraz próbuje się tłumaczyć.
Małgorzata Gersdorf kłamała, że nie chodziła ze świeczką w obronie sądów. Teraz próbuje się tłumaczyć. fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta
Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego złapana na kłamstwie? Tak, Małgorzata Gersdorf sama się podłożyła twierdząc, że "z żadnymi świeczkami nie chodziła”. Na jej nieszczęście internauci publikują teraz zdjęcia, które dowodzą czegoś zupełnie innego. A tłumaczenia prezes tylko doleją oliwy do ognia.

Gdy latem politycy Prawa i Sprawiedliwości podjęli pierwszą próbę przeforsowania nowych ustaw zmieniających polski wymiar sprawiedliwości, tysiące ludzi manifestowały swoją niezgodę na demolowanie przez partię rządzącą trójpodziału władzy. W Warszawie demonstranci stali między innymi przed gmachem Sądu Najwyższego ze świeczkami w ręku. Pośród nich nie zabrakło także Małgorzaty Gersdorf.
Gdy dla jednych świeczki stały się symbolem walki opozycji, dla polityków PiS stały się dowodem w sprawie. Stawiają zarzuty, że oto sędziowie dali się wciągnąć w walkę polityczną i opowiedzieli się stronie opozycji, podczas gdy sędziowie powinni być apolityczni. Tymczasem Małgorzata Gersdorf wczoraj podczas obrad komisji sejmowej oznajmiła, że ona z żadną świeczką pod sądem nie stała. Internauci szybko wytknęli jej kłamstwo, publikując w sieci zdjęcie, na którym widać Pierwszą Prezes Sądu Najwyższego z białą świeczką w dłoni.
Jak można się spodziewać, ten wątek bardzo szybko został podchwycony przez polityków Prawa i Sprawiedliwości. Rzecznik PiS Beata Mazurek na Twitterze napisała o przyłapaniu Gersdorf na kłamstwie. – Oczywiście, ja byłam pod Sądem Najwyższym. Miałam świecę, bo dostałam tę świecę, ale poszłam tam podziękować tym wszystkim, którzy manifestowali w obronie sądów, a nie po to, żeby samemu protestować – próbowała się dziś tłumaczyć na antenie Radia Zet Małgorzata Gersdorf. Trzeba przyznać, że brzmi to trochę tak, jak "palę, ale się nie zaciągam", można się więc spodziewać, że także ta wypowiedź szybko zostanie podchwycona przez zwolenników dobrej zmiany. Pierwsza Prezes kolejny raz sama się wystawiła na strzał.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...