Prezerwatywy mocno podrożeją. Rząd rozpaczliwie szuka pieniędzy w budżecie i boi się kar od Unii

Lekcja edukacji seksualnej w jednej z łódzkich szkół.
Lekcja edukacji seksualnej w jednej z łódzkich szkół. Marcin Stępień/Agencja Gazeta
To nie jest żart. Niebawem w życie wejdzie projekt rządowy nowelizacji ustawy o VAT na artykuły niemedyczne. Co to może oznaczać? Radykalny wzrost cen niektórych podstawowych produktów.

"Puls Biznesu" wylicza, że rząd ma zyskać na podniesieniu VAT na artykuły niemedyczne w 2018 roku 1,3 mld zł, a ponad 10 razy więcej w ciągu najbliższej dekady. Rocznie w Polsce kupowanych jest około 150 mln prezerwatyw. VAT na kondomy czy okulary słoneczne ma wzrosnąć z 8 do 23 proc. W przyszłym tygodniu odbędzie się pierwsze czytanie rządowego projektu. Ma zostać uchwalony i wejść w życie w bardzo szybkim tempie, 7 dni po publikacji w Dzienniku Ustaw. Skąd ten pośpiech? "Niezbędne jest szybkie przyjęcie proponowanych zmian celem uniknięcia przez Polskę kar finansowych" – można przeczytać w uzasadnieniu projektu.



Kary mogą na Polskę spaść z powodu niezastosowania się do wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej sprzed dwóch lat, który nakazał odejście od niskich stawek VAT na produkty niemedyczne. Jeśli Polska nie zastosuje się do wyroku, grozi jej uruchomienie procedury przez Komisję Europejską.

Co jeszcze poza prezerwatywami może podrożeć? Okulary przeciwsłoneczne, strzykawki czy niektóre składniki suplementów diety, takie jak cysteiny, cystyny, które występują w odżywkach dla kulturystów.

źródło: "Puls Biznesu"
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...