Mateusz Kijowski skarżył się, że znajomi muszą mu kupować jedzenie. Spotkano go na zakupach w sklepie odzieżowym

Mateusza Kijowskiego przyłapano na zakupach w sklepie odzieżowym.
Mateusza Kijowskiego przyłapano na zakupach w sklepie odzieżowym. Fot.screen/twitter
Jeszcze niedawno Mateusz Kijowski był niekwestionowanym liderem siły, która mogła przeciwstawić się PiS-owi, ale zmarnował szansę. Od czasu afery z pieniędzmi zbieranymi na KOD Kijowski popełnia błąd za błędem. Tym razem sprawił satysfakcję Michałowi Rachoniowi.

Zdjęcie z Mateuszem Kijowskim obiegło sieć. Widać na nim, jak niedawny lider Komitetu Obrony Demokracji buszuje w sklepie z markową odzieżą. Zdjęcie udostępnił m.in. Michał Rachoń, dziennikarz TVP, który z satysfakcją zapytał, czy zbiórka się już zakończyła?
Mateusz Kijowski w rozmowie z naTemat skarżył się, że nie ma środków do życia. Rozważał emigrację. – Nie jesteśmy w stanie zaspokoić podstawowych potrzeb naszych dzieci. Jest problem nawet z zakupami spożywczymi. Na szczęście znajomi co jakiś czas robią nam zakupy czy coś ugotują. Dzięki nim jeszcze jakoś funkcjonujemy – mówił w wywiadzie udzielonym Annie Dryjańskiej.



Ujęta jego losem siostra posłanki Krystyny Pawłowicz, Elżbieta Pawłowicz-Opara zorganizowała zbiórkę pieniędzy. Wszystko po to, żeby Kijowski mógł zostać w kraju. Wiele osób poruszonych jego losem przyłączyło się do akcji. Szybko zebrano 25 tys. złotych. Na razie były lider KOD-u nie wyjechał za granicę, tylko do Blue City. Internauci udostępniają zdjęcie Kijowskiego w sklepie odzieżowym. Komentujący nie zostawiają na nim suchej nitki.
Kijowski skarżył się nie tylko na złą sytuację materialną, ale też na to, że nikt nie chce go zatrudnić, bo za bardzo udzielał się w obronie demokracji w Polsce. Tymczasem okazało się, że Kijowski dostał propozycję zatrudnienia. Dziennikarze portalu Wirtualna Polska dotarli do łódzkiego restauratora Jarosława Papisa, który chciał go zatrudnić. Co więcej, zgłaszało się więcej osób, które były gotowe przyjać do pracy byłego lidera KOD. Na razie nikomu nie udało się go skusić swoją ofertą pracy.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
  • ZOBACZ TAKŻE:
  • KOD
Trwa ładowanie komentarzy...