"Nie zagłosuję na Andrzeja Dudę w żadnych wyborach, nawet gdyby miał wygrać Tusk". Prawicowy publicysta wywołał burzę

Tomasz Sakiewicz nie tylko zwątpił w Andrzeja Dudę. Już go nie popiera, co może się odbić na wynikach prezydenta w sondażach.
Tomasz Sakiewicz nie tylko zwątpił w Andrzeja Dudę. Już go nie popiera, co może się odbić na wynikach prezydenta w sondażach. Fot. Kuba Atys/Agencja Gazeta
Co do Macierewicza, to sprawa jest dla mnie prosta: jeżeli prezydent doprowadzi do jego dymisji, nie zagłosuję na Andrzeja Dudę w żadnych wyborach, nawet gdyby jego miejsce miał zająć Tusk – napisał Tomasz Sakiewicz i wywołał burzę na Twitterze. Co jak co, ale uznanie przez niego Andrzeja Dudy za niegodnego jego głosu, gdy obok miałby stanąć były premier to znak, że relacje prezydenta ze środowiskiem "Gazety Polskiej" nie są najlepsze.

Tekst Tomasza Sakiewicza ukazał się na portalu niezależna.pl i wywołał niezłe zamieszanie. Prawicowy publicysta postawił już na prezydencie Dudzie polityczny krzyżyk i przewiduje, że jedyne co możne jeszcze zrobić, to obronić pamięć o sobie wśród jego dawnych wyborców. "Widzę jeszcze dla niego drogę odwrotu i nie chodzi o to, czy ma szanse w wyborach prezydenckich, bo moim zdaniem nie ma już żadnych, ale o to, jak zapamiętają go ci, dzięki którym wygrał" – napisał Sakiewicz. Po tych słowach Twitter rozgrzał się do czerwoności, a redaktor naczelny "Gazety Polskiej" wcale nie odpuszczał. Sugerował między innymi, że w obecnym Biurze Bezpieczeństwa Narodowego zasiadają funkcjonariusze obcych służb oraz że Andrzej Duda oszukał wyborców.
W swoim tekście Tomasz Sakiewicz pisze także o "kampanii dyskredytacji Jarosława Kaczyńskiego podważającą jego zdolność do rządzenia krajem", a wobec prezesa PiS i Antoniego Macierewicza stosuje się "czarny PR". Nie wiadomo, kto miałby to dokładnie robić, ale jak wiadomo z doświadczenia, są to zapewne ciemne siły lewactwa pomieszanego z obcymi służbami.



Po tym artykule, który w "Gazecie Polskiej" ukaże się w środę i po wcześniejszych wypowiedziach dziennikarzy gazety (np. o Dudzie jako "Komoruskim-Bis") widać, że Andrzej Duda swoimi wetami do reformy sądownictwa, a przede wszystkim konfliktem z ministrem obrony Antonim Macierewiczem w środowiskach "GP" nie ma już łatwo. Nie od dziś wiadomo, że stoją one murem za Macierewiczem, a każdy sprzeciw wobec niego jest odbierany jako atak na Polskę.

źródło: niezależna.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...