"Łubu dubu, łubu dubu...". Pogłoski o Morawieckim w roli premiera zamieniły "Wiadomości" w pieśń pochwalną na jego cześć

W wtorkowym wydaniu "Wiadomości", Mateuszowi Morawieckiemu poświecono przeszło 7 minut. TVP poczuło wiatr nadchodzących zmian.
W wtorkowym wydaniu "Wiadomości", Mateuszowi Morawieckiemu poświecono przeszło 7 minut. TVP poczuło wiatr nadchodzących zmian. Fot. screen z wiadomosci.tvp.pl
"Ministrowi Mateuszowi Morawieckiemu ufa aż 47 procent Polaków" – to tylko malutki fragment wczorajszego wydania "Wiadomości", w którym ministrowi rozwoju poświęcono prawie 1/4 programu. Podkreślania zalet i zasług oraz soczystych pochwał nie było końca. Najwidoczniej na Plac Powstańców w Warszawie dotarł wiatr zmian.

Rzadko się zdarza, by "Wiadomości" były w stanie poświęcić tak dużo drogocennego czasu antenowego jednej osobie. I o ile dyscyplina czasowa w telewizji ważną rzeczą jest, o tyle we wtorkowym wydaniu flagowego programu informacyjnego TVP popuszczono cugle. A to wszystko dla wicepremiera Mateusza Morawieckiego, któremu w trzech materiałach poświęcono w sumie przeszło 7 minut, co zajęło niespełna ćwierć całego programu.
W dwóch materiałach: Ewy Bugały i Damiana Diaza oraz rozmowie z ekonomistami w "Gościu Wiadomości" odnaleziono wszystko co dobre: zaufanie Polaków do wicepremiera (47 proc. respondentów), rosnąca polska gospodarka, wzrost inwestycji, innowacyjność, wspieranie polskiego biznesu, wyrównywanie szans społecznych, świetne kontakty gospodarcze z zagranicznymi partnerami , krytykę koalicji PO-PSL, a nawet "poczucie humoru w stylu amerykańskim" Mateusza Morawieckiego komentującego memy na swój temat. Pochwał i udowadniania sukcesów dwóch lat Morawieckiego na fotelu superministra nie było końca. Nie da się nie zauważyć widocznego medialnego wzmożenia, jeśli chodzi o postać wicepremiera, co zauważyli obserwatorzy sceny politycznej i internauci.
Oczywiście, wszystko to należy łączyć z wczorajszą informacją o tym, że Beatę Szydło na stanowisku premiera miałby zastąpić właśnie Morawiecki. Najwidoczniej wiatr zmian doleciał już do siedziby telewizji publicznej, a dotychczasowa premier poszła już "w odstawkę". A że wygląda to kuriozalnie i przypomina słynną scenę z filmu "Miś"? To niestety w przypadku "Wiadomości" wcale nie nowość.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...