Zatrzymanie generała Piotra Pytla to "działanie na pokaz". Macierewicz kreuje się na ministra, który walczy z układami

Generał Piotr Pytel, były dowódca Służby Kontrwywiadu Wojskowego, został dziś rano zatrzymany przez Żandarmerię Wojskową.
Generał Piotr Pytel, były dowódca Służby Kontrwywiadu Wojskowego, został dziś rano zatrzymany przez Żandarmerię Wojskową. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gaztea
Zatrzymany dziś przez Żandarmerię Wojskową generał bryg. rez. Piotr Pytel to jeden z największych krytyków ministra Antoniego Macierewicza. Na szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego kilka lat temu mianował go Donald Tusk. A generał nie unikał dziennikarzy, z którymi dzielił się opiniami, np. na temat czystki w polskiej armii, wypowiadał się także w głośnym materiale "Superwizjera". – Za dużo prawdy powiedział – stwierdza Krzysztof Brejza, poseł PO. Zdaniem generała Romana Polko to "działanie na pokaz". – Minister Macierewicz w kontekście rekonstrukcji rządu kreuje się znów na człowieka, który walczy z dawnymi układami, ze straszną komuną, rosyjskimi agentami – rozwija Polko.

Zatrzymanie
Dorota Pytel, małżonka generała Piotra Pytla, od kilku dni na Twitterze informowała o częstych wizytach Żandarmerii Wojskowej w ich domu. "Nie było nas, weszli jak do siebie, córka została rozpytana na legitymację służbową. Poszli, nawet nie zamknęli za sobą furtki" – napisała wczoraj wieczorem. "Żandarmeria Wojskowa zatrzymuje męża" – relacjonowała dziś rano.
– Około 7.30 przyszedł do nas porucznik oraz trzech szeregowych. Rozmowa była bardzo kulturalna, wyłączając fakt, że gdy mąż poszedł do łazienki, to jeden z panów udał się za nim. Panowie nie ponaglali – mówi nam Dorota Pytel. Pokazali nakaz dowiezienia na przesłuchanie i z domu w Krakowie zabrali go do Warszawy. Rzecznik Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej ppłk Artur Karpienko stwierdził, że generał został zatrzymany na wniosek Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie ma dziś został przesłuchany.

Kim jest generał Piotr Pytel:

W latach 2003-2008 służył w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W lipcu 2008 roku związał się ze Służbą Kontrwywiadu Wojskowego, gdzie pełnił rożne funkcje (naczelnika Wydziału Współpracy Międzynarodowej w Gabinecie Szefa SKW, zastępcy dyrektora w Gabinecie Szefa SKW oraz dyrektora Zarządu Operacyjnego SKW; p.o. szefa SKW). W 2014 roku został mianowany przez premiera Donalda Tuska na szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Rok później prezydent Bronisław Komorowski mianował go na generała brygady. Z funkcji szefa SKW odwołano go w listopadzie 2015 roku, już za czasów rządów PiS w ramach czystki w służbach specjalnych.

Zwolnienie lekarskie
"Chętnie poznałabym powód częstych wizyt (Żandarmerii Wojskowej – red.), bo chyba nie chodzi o zastraszanie?" – to też fragment internetowego wpisu małżonki generała Piotra Pytla. Jaki oficjalny powód zatrzymania podano? Nieuznanie otrzymanego od generała zwolnienia lekarskiego – informuje stacja TVN24. Bowiem wczoraj Piotr Pytel miał się stawić na przesłuchanie w sprawie stawianych mu zarzutów, ale z powodów zdrowotnych tego nie zrobił. – Mąż w poniedziałek poddał się kontrolnym badaniom. I otrzymał pilny telefon, że ma się stawić na diagnostykę. Przedstawił zaświadczenie lekarskie, które nie zostało uwzględnione przez prokuraturę – powiedziała nam małżonka generała.
Generał Roman Polko

Generał Pytel w żaden sposób ani się nie ukrywa, ani nie ucieka. Jeżeli miał badania wcześniej zaplanowane, to wiemy przecież jak działa nasza służba zdrowia. Nie ma żadnych specjalnych ścieżek dla generałów. Ale standardem w takiej sytuacji jest, że się po prostu dzwoni i umawia na inny termin, wysyła swojego delegata do generała, jeżeli był zły stan zdrowia. Jest wiele rozwiązań, które pozwalają zadziałać normalni, a nie mają na celu nękania człowieka. Bo to takie nękanie człowieka.

– Wobec generała Pytla jest prowadzone śledztwo, stawiane są mu zarzuty w związku z nielegalnym współdziałaniem z FSB – stwierdził Antoni Macierewicz w rozmowie z dziennikarzami Polskiej Agencji Prasowej. – Nie sądzę, żebyśmy mieli do czynienia z jakimiś działaniami, które wykraczają poza prowadzenie postępowania, związane ze stawianiem zarzutów – dodał szef MON.



Powód
Rok temu warszawska Prokuratura Okręgowa postawiła byłemu szefowi SKW zarzuty przekroczenia uprawnień "funkcjonariusza publicznego wskutek podjęcia współpracy ze służbą obcego państwa bez zgody prezesa Rady Ministrów". Wiadomo, że miałoby chodzić o rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa. W śledztwie w tej sprawie przesłuchiwany był już m.in. były premier Donald Tusk. Szef Parlamentu Europejskiego na Twitterze napisał dziś, że jest dumny, iż mógł współpracować z generałem Pytlem.
Były szef SKW w rozmowie z naTemat mówił wprost, że to nie on jest celem ataków. – Tu nie chodzi o moją osobę. Zostałem obsadzony w pewnej roli, która przede wszystkim jest niezbędna do dyskredytacji pana premiera. Ja tu jestem tylko elementem, ale dość istotnym. Zarzut jest postawiony przez prokuraturę i jest oczywiście bezzasadny. Z prostej przyczyny: to nie ja decydowałem o podpisaniu umowy z Federalną Służbą Bezpieczeństwa, ponieważ nie leżało to w moich kompetencjach – tłumaczył nam Piotr Pytel.
Generał Piotr Pytel
w rozmowie z naTemat

Byłem dyrektorem jednego z zarządów w SKW i z FSB, nigdy nie współpracowałem. Tą potencjalną możliwość współpracy oczywiście od razu zawiesiłem, gdy byłem szefem, tuż po aneksji Krymu przez Rosję. To była natychmiastowa reakcja. Do żadnej współpracy nigdy nie doszło.



Zemsta, przykrywka
Politycy opozycji zatrzymanie byłego dowódcy SKW odczytują jednoznacznie: polityczna zemsta Macierewicza, chęć odwrócenia uwagi od planowanej rekonstrukcji rządu. Również sam Pytel po wyjściu z prokuratury przyznał, że sprawa ma charakter polityczny, a on odmówił składania zeznań. – Nie przypominam sobie zatrzymania generała przez Żandarmerię Wojskową za zwolnienie lekarskie. To jest sytuacja kuriozalna, nawet służby bolszewickie miały więcej finezji w wyszukiwaniu dowodów dla czystek – mówi nam poseł PO, Krzysztof Brejza. Brejza uważa, że zatrzymanie generała Pytla może mieć także związek z materiałem dziennikarzy "Superwizjera" TVN. – Widocznie pan generał Pytel za dużo prawdy powiedział o pani Irinie Obuchowej i o młodej oficer SKW, która pracowała w zespole śledczym wyjaśniającym sprawę skandalicznego tłumaczenia raportu z likwidacji WSI na język rosyjski – uważa Brejza.

Generał Roman Polko zatrzymanie byłego szefa SKW wprost nazywa działaniem "na pokaz, propagandowym". – Minister Antoni Macierewicz w kontekście rekonstrukcji rządu kreuje się znów na człowieka, który walczy z dawnymi układami, ze straszną komuną, rosyjskimi agentami – mówi nam generał Polko. Wtóruje mu poseł Brejza: – W ten sposób minister Macierewicz chce ratować swoją pozycję, swój fotel, z którego może być zrzucony. Próbuje tu powiedzieć: jeżeli mnie odwołacie, to działacie na rzecz wrogich służb. Podobnie uważa małżonka generała, Dorota Pytel: – Myślę, że te wszystkie działania pokazują, że pan Macierewicz bardzo boi się o swoją pozycję i koniecznie chce zaistnieć – mówi nam Dorota Pytel. – Wypadałoby się modlić, aby podczas rekonstrukcji rządu na to stanowisko (ministra obrony narodowej – red.) trafił ktoś, kto nie będzie uprzedzony do oficerów, tylko będzie chciał budować realne bezpieczeństwo Polski, a nie takie, które będzie można sprzedać w telewizji publicznej – podsumowuje Roman Polko.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...