Zbigniew Ziobro wyróżniony w prestiżowym rankingu. Znalazł się w gronie 28 osób

I tylko nie wiadomo, czy uwzględnienie ministra Ziobro w rankingu "Politico" to dobrze czy źle.
I tylko nie wiadomo, czy uwzględnienie ministra Ziobro w rankingu "Politico" to dobrze czy źle. Fot. Adam Stępień/Agencja Gazeta
Prawie codziennie dowiadujemy się o kolejnych rewolucyjnych zmianach w polskim wymiarze sprawiedliwości dokonywanych ręką Zbigniewa Ziobro. Politycy opozycji, prawnicy i eksperci zwracają uwagę, że to upolitycznianie sądów i prokuratur, a wymiana kadrowa jest bezzasadna. Teraz usta krytykom ministra Ziobry może zamknąć ranking prestiżowego portalu "Politico".

We wspomnianym rankingu, Zbigniew Ziobro znalazł się na 14. miejscu, wśród takich osób jak premier Holandii Mark Rutte czy lider frakcji liberałów w Parlamencie Europejskim Guy Verhofstadt. Co spowodowało, że polski minister sprawiedliwości i prokurator generalny w jednej osobie zagościł na tej liście?
"Książę koronny" – taki przydomek nadał mu portal "Politico". W uzasadnieniu wyboru, twórcy zestawienia zwracają uwagę, że minister walczy z korupcją w sądach i nie zwraca uwagi na krytykę ze strony instytucji prawniczych i między narodowych. A to z kolei stawia go w wyraźnej opozycji do organów Unii Europejskiej, które uruchomiły postępowania przeciwko Polsce. Według portalu, Zbigniew Ziobro jest drugim w kolejności najpotężniejszym politykiem w Polsce – zaraz po prezesie PiS Jarosławie Kaczyńskim. – Za anielską twarzą Ziobry stoi polityczny wojownik o ostrych łokciach, którego głównym zmartwieniem są jego relacje z Kaczyńskim, a nie krytyka z Brukseli - ocenili dziennikarze portalu.



Twórcy zestawienia zwracają uwagę na ostatnie starcie, w którym głównym bohaterem był minister sprawiedliwości. Chodzi oczywiście o reformę KRS i Sądu Najwyższego, gdzie Ziobro walczy o wpływy z prezydentem Andrzejem Dudą i jak na razie wydaje się, że tę walkę wygrywa. Ziobro i jego stronnicy mają także czekać na oficjalne przyjęcie do partii (powtórne, po rozpadzie kilka lat temu i stworzeniu "Solidarnej Polski"), co umożliwi mu zajęcie miejsca Jarosława Kaczyńskiego.
I tylko nie wiadomo, czy jest tak naprawdę z czego się cieszyć. Nigdzie w rankingu nie ma napisane, czy "budowanie, wstrząsanie i mieszanie" w Europie,o którym wspomina "Politico" będzie miało pozytywny czy negatywny charakter.

źródło: politico.eu
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...