Internauci są poruszeni historią właściciela pasieki. Ktoś wszedł na jego teren i zniszczył ule

Pan Mirosław z Dębna pokazał internautom swoje zniszczone ule. Teraz użytkownicy Facebooka szukają sprawcy dewastacji, który pozbawił domu pszczoły.
Pan Mirosław z Dębna pokazał internautom swoje zniszczone ule. Teraz użytkownicy Facebooka szukają sprawcy dewastacji, który pozbawił domu pszczoły. fot. facebook.com (Mirosław Kaszuba)
Trudno nawet się domyślać co kierowało osobą, która weszła na teren właściciela pasieki w Dębnie w województwie zachodniopomorskim. Efekt tej wizyty załamał pana Mirosława i poruszył internautów. Sprawca doszczętnie zniszczył 21 uli, czyli pszczelich domów. Internauci szukają wandala.

Pan Mirosław Kaszuba jest zrozpaczony. Zdjęciami doszczętnie zniszczonych uli podzielił się z internautami na Facebooku. "Od dziś jestem za karą śmierci" – pisze mężczyzna w emocjonalnym poście. Jak pisze pan Mirosław, wandal zniszczył 21 uli. "Serce ściska i łzy"
– pisze mężczyzna.

Od dziś jestem za karą śmierci, oto co dziś zastałem na pasiece 21 rodzin serce ściska i łzy brak słów.Dajcie znać kto...

Opublikowany przez Mirosław Kaszuba na 13 grudnia 2017
Za złapanie sprawcy wyznaczył 1000 zł nagrody. Podpowiada internautom, że wandal powinien mieć na ciele użądlenia, bo pszczoły broniły się przed agresorem. Użytkownicy Facebooka są oburzeni tym aktem dewastacji. Udostępnili wpis pana Mirosława ponad 48 tys. razy.

"Co tym ludziom przyszło do głowy... przecież nawet miodu tam nie było, tylko syrop na zimę" – zastanawia się jeden z komentujących, który podejrzewa, że to może być robota konkurencji. "Jak można być tak bezmyślnym i zniszczyć tyle istnień. Mam nadzieje ze sprawcy za to odpowiedzą!" – pisze Monika. "Co ta osoba ma w głowie? Pusto i brak serca. Bardzo współczuję" – komentuje Teresa.

źródło: facebook.com
Trwa ładowanie komentarzy...