Mateusz Kijowski na razie nie musi szukać pracy. Sympatycy KOD-u uzbierali mu na życie dosyć pokaźną sumę

Wraz z Elżbietą Pawłowicz Mateusz Kijowski wystąpił w krótkim nagraniu, w którym dziękuję za finansowe wsparcie.
Wraz z Elżbietą Pawłowicz Mateusz Kijowski wystąpił w krótkim nagraniu, w którym dziękuję za finansowe wsparcie. Fot. screen z youtube.com/Przemysław Wiszniewski
Mateusz Kijowski wraz z pomysłodawczynią zbiórki pieniędzy, Elżbietą Pawłowicz, w krótkim nagraniu podziękowali za do tej pory zebrane darowizny. Informują, że członkowie i sympatycy KOD-u zebrali ponad 32 tysiące złotych.

Siostra Krystyny Pawłowicz, Elżbieta, na jednym z portali zorganizowała zrzutkę na rzecz byłego lidera Komitetu Obrony Demokracji, Mateusza Kijowskiego. Akcję nazwano "Stypendium Wolności - Mateusz, zostań w Polsce!", a wszystko spowodowane było trudną sytuacją materialną byłego lidera Komitetu Obrony Demokracji.

– Mateusz Kijowski pomógł nam się zorganizować do walki o praworządność w Polsce. Na jego zawołanie wyszliśmy na ulice, organizowaliśmy się w całej Polsce i nie tylko tutaj. Zaczęliśmy się uczyć, więcej rozumieć, widzieć dalej i reagować mądrzej. Mateusz zawsze był z nami. - takimi słowami Elżbieta Pawłowicz zachęcała do wpłat dla byłego szefa KOD.
Jak się okazuje, Mateusz Kijowski cieszy się taką popularnością, że w ramach akcji zebrano na jego rzecz prawie 32 tys. złotych. – Bardzo wam wszystkim dziękuję, to ogromne wsparcie. Dzięki niemu nasza rodzina już odczuła ulgę. Dzięki niemu [stypendium – przyp.red.] będziemy mogli spokojnie, bez stresów bytowych, przeżyć Święta. No i szykujemy się oczywiście do kolejnych działań – mówi w krótkim nagraniu Kijowski. Elżbieta Pawłowicz zapewniła, że w przyszłości, "Stypendium Wolności" zostanie przekształcone w projekt wspierania osób w trudnej sytuacji materialnej, a które działają na rzecz demokracji.

Były lider KOD-u wciąż utrzymuje, że nie może w Polsce znaleźć pracy. Wygląda na to, że pomimo dużej ilości poważnych ofert, które pojawiły się zaraz po rozpoczęciu zbiórki, Mateusz Kijowski nadal nie podjął pracy, choć propozycji dla informatyków (którym z zawodu jest Kijowski) na rynku nie brakuje.
Trwa ładowanie komentarzy...