Zamiast pędzla i płótna - myszka i "szprej". Polacy malują obrazy Beksińskiego, Matejki czy Moneta... w Paincie

Fot. Beksiński - bez tytułu. Reprodukcja: Paulina / Malarstwo w Paincie
Fot. Beksiński - bez tytułu. Reprodukcja: Paulina / Malarstwo w Paincie Fot. Beksiński - bez tytułu. Reprodukcja: Paulina / Malarstwo w Paincie
W ich rękach prosty i znany wszystkim program graficzny to potężne narzędzie malarskie. W Polsce jest grupa osób, którzy w Paincie wyczyniają prawdziwe cuda. Ich cyfrowe obrazy robią niekiedy ogromne wrażenie, a czasem są po prostu cieszą oko i ducha. Tak to już jest ze sztuką współczesną.

Microsoft Paint to program, który znajdziemy na każdym komputerze z systemem Windows na pokładzie. Od zawsze (a raczej od 1985 roku) uprzyjemniał nam lekcje informatyki, pozwalał na proste fotomontaże czy wyrażanie siebie za pomocą szalonych bohomazów. Są osoby, które do tego prostego programu podchodzą na poważnie i potrafią tak wykorzystać kilka prostych funkcji, że szczęka opada.
Są też osoby, które może jeszcze nie opanowały perfekcyjnie Painta, ale mają za to pomysł i poczucie humoru. Może za tym stać też głębsza ideologia: parodiując - krytykują współczesną sztukę.
Przy niektórych pracach trudno odróżnić oryginał od reprodukcji. Artyści poświęcili naprawdę dużo czasu, by pieczołowicie odzwierciedlić niuanse. Do dyspozycji mają przecież podstawowy ołówek, pędzel i spray, nazywany pieszczotliwie "szprejem". Każdy kto używał Painta wie, że wcale nie jest łatwo narysować takiego kotka jak poniżej.
Malowanie w Paincie to wzywanie
Istnieją rozbudowane programy graficzne jak Photoshop, które z totalnego amatora zrobią profesjonalistę. Oczywiście, trzeba mieć podstawowy talent lub umiejętności, ale farby pomiesza za nas komputer, a pędzle wymienimy jednym kliknięciem myszki. Trzeba po prostu opanować podstawowe narzędzia. – Paint jest po prostu ciekawszy niż zaawansowane programy. Poza tym w tym programie jest większe wyzwanie – wyjaśnia Kacper, początkujący cyfrowy artysta. – Podejrzewam, że zwykłe malowanie jest tak samo trudne jak to w Paincie. Mi zajmuje kilka godzin - dłużej się nie da bo zaczynają boleć oczy – dodaje.
Większość obrazów w Paincie cechuje specyficzny prosty styl. – Istnieje wiele programów graficznych z wachlarzem przeróżnych wymyślnych opcji, pomagających stworzyć istne dzieło sztuki. Jednak ja, jako użytkowniczka Painta czuję, że rysując w tym programie, mogę stworzyć równie dobre dzieła, mimo że odbiegające od standardów typowych pięknych obrazów – mówi Alicja. Rysowanie w Paincie dostarcza mi wiele frajdy, piękno według mnie tkwi w prostocie przekazu, elementach, które nie mają inne programy. Taką "paintową sztukę" trzeba po prostu czuć, no i oczywiście mieć spory dystans – dodaje młoda artystka.
Alicja zaczęła rysować w Paincie w gimnazjum od zwykłych, teraz jest na IV roku studiów i od niedawna tworzy reprodukcję. Trend poznała na facebookowej stronie "Malarstwo w Paincie" – Nie wiążę przyszłości z tym fachem. Traktuję to jako swoistego rodzaju hobby, coś co zapełnia mi czas wolny dając mi sporo frajdy a do tego potrafi odstresowuje – dodaje artystka.
Alicja

"Co ciekawe, zaraziłam tą moją małą sztuką inne osoby. To fajne uczucie, tchnąć troszkę zabawy w takie szarobure życie."

Hobby dla każdego
W ostatnim czasie popularne są kolorowanki dla dorosłych. Rysowanie w Paincie podobnie relaksuje, ale jest trudniejsze i bardziej kreatywne: tutaj sami przecież tworzymy kontury i wszystko inne, choć kolorowanie jest robione z automatu (no chyba, że ktoś używa tylko "szpreja"). – Na pewno trzeba mieć pomysł na to, jak podjąć się danego tematu, dużo wyobraźni i inwencji twórczej. Wątpię, by laik w tym temacie, który nie ma dość oryginalnego spojrzenia na świat, umiałby z takiego dzieła stworzyć coś od siebie, oczywiście zachowując podstawy wizualne – mówi Alicja i zdradza, jak sama tworzy swoje obrazy.
Alicja

"Namalowanie reprodukcji zajmuje mi ok. pół godziny. Dogranie szczegółów, pomysł jak zagospodarować przestrzeń, elementy dodatkowe i wybieranie najodpowiedniejszych narzędzi... to trochę trwa, ale myślę, że efekt końcowy jest satysfakcjonujący.
Pracę zaczynam od konturowania obiektów czarnym pędzlem. Później wypełniam kolorami, dodaję szczegóły. Ale najważniejszą cechą takich reprodukcji jest masowe używanie narzędzia spray.Nic tak nie podkreśla walorów danej pracy jak właśnie to narzędzie. Nada się jako podkreślenie elementów nieba, jako roślinność, jako chmury itd. Można powiedzieć, że jest to cecha charakterystyczna większości reprodukcji. I jaka urokliwa...

– Każdy ma dostęp do Painta i każdy umie coś namalować w tym programie, dlatego teraz dostajemy setki reprodukcji miesięcznie. Przez swoją prostotę i łatwość w obsłudze można szybko stworzyć dzieło żartobliwe, a poświęcając trochę więcej czasu „namalujemy” świetne reprodukcje. Nasz mały sukces polega głównie na tym, że to ludzie tworzą ten fanpage, to z ich prac składa się to wszystko - to jest nasz mały przepis na "fejm" – mówi Monika W-K - jedna z adminek strony "Malarstwo w paincie".
Facebook stał się wirtualną galerią sztuki. – Źródła fenomenu można szukać w rzeczywistym kontakcie ze sztuką bez konieczności wyjścia do galerii (u nas nie trzeba płacić za wstęp) z jednej strony i w robieniu sobie z niej jaj z drugiej. Polecam też spróbować samemu "naszprejować" reprodukcję znanego dzieła, niezależnie od tego, czy będzie to próba jak najdokładniejszego odwzorowania czy "trzy kreski na krzyż". Super zabawa i nawet nie trzeba samemu tego wstawiać na Fejsa – zachęca Tomasz, drugi admin (a może raczej kurator?) strony.
Paintowa galeria sztuki
Malowanie w tym prostym edytorze to nic nowego. Od lat artyści tworzą w nich prawdziwe dzieła sztuki. W naszym kraju popularne są reprodukcje znanych obrazów: stronę "Malarstwo w paincie" na Facebooku śledzi ponad 36 tysięcy osób.
Tomasz Orzechowski
Jeden z adminów strony "Malarstwo w paincie"

" Znacie to uczucie, kiedy Sylwester był huczny, a nastaje już pierwszy dzień Nowego Roku? Właśnie z niego wykluło się "Malarstwo w paincie". Pewnie nie zdziwicie się, że nie do końca pamiętam i rozumiem, jak to się stało, że rozmowa zeszła na temat malarstwa. Dyskusja toczyła się między innymi o sztuce abstrakcyjnej - no i bez kontekstu historycznego czy biograficznego może być trudno znaleźć wartość w pracach Marka Rothki czy Jacksona Pollocka, a co dopiero u mniej znanych artystów...
W sumie to z tą sztuką jest tak, że cholera wie, gdzie tej wartości szukać. Co nie oznacza, że jej nie ma. Skoro barwna plama może zostać sprzedana za grube miliony i zyskać uznanie krytyków, to czemu nie maznąć czegoś w Paincie i też nie zostać uznanym? No i my umożliwiamy otrzymanie takiego uznania."

Najlepsze projekty powstają właśnie spontanicznie. –
Podczas naszej rozmowy o sztuce malowanej w Paincie od razu usiadłam do komputera i w ciągu kilku minut namalowałam "Pełzającą Śmierć" Beksińskiego. Wpadliśmy na pomysł założenia strony gdzie ludzie mogliby wysyłać nam swoje prace. Na początku byli to nasi znajomi, a z czasem magia internetu sprawiła, że zaangażowała się w to masa ludzi. Dużym wyzwaniem dla mnie było niewątpliwie namalowanie "Bitwy pod Grunwaldem" – tłumaczy Paulina, jedna z administratorek strony. I faktycznie: cyfrowa wersja robi wrażenie.
Admini strony mówią, że najczęściej reprodukowane są najsłynniejsze obrazy. – „Mona Lisa” Leonarda da Vinci, „Gwiaździsta noc” Vincenta van Gogha, czy „Krzyk” Edvarda Muncha – wylicza Monika. – Na samym początku ludzie masowo wysyłali nam "Czarny kwadrat na białym tle" Malewicza. Dostawaliśmy tego tyle, że w końcu musieliśmy powiedzieć "Dość!". Bardzo popularny jest jeszcze "Szał Uniesień" Władysława Podkowińskiego oraz dzieła Jana Matejki – dodaje Paulina. – Jest zdecydowanie więcej malarstwa figuratywnego niż abstrakcyjnego, pewnie dlatego, że nie przyjmujemy już Malewicza! Poza tym niewiele u nas malarstwa prehistorycznego, starożytnego, średniowiecznego, artyści wystawiający w MwP nie tak często chwytają też za dzieła renesansowe, chociaż chlubnym wyjątkiem jest Caravaggio – mówi Tomasz. To też sygnał dla tych, którzy chcą być oryginalni.
Paulina
Jedna z adminek, która też maluje w Paincie

"Czy można to nazwać sztuką? Ciężko stwierdzić jednoznacznie. Trafiają do nas obrazy stworzone tak dokładnie, precyzyjnie, że sami nie możemy uwierzyć, że ktoś zrobił to w Paincie. To na pewno jest sztuka.
A jeśli chodzi o żartobliwe reprodukcje, które cieszą się największą popularnością, śmiem tutaj twierdzić, że na pewno bardziej przybliżają ludzi do prawdziwej sztuki. Z czasem zaczęliśmy traktować naszą stronę jako formę edukacji. Oprócz śmiesznego obrazka ludzie widzą również oryginał, jego nazwę oraz nazwisko artysty. Są bliżej tej prawdziwej sztuki, dzięki humorystycznemu wydźwiękowi naszej strony mogą ją bliżej poznać, zainteresować się nią. Sama dzięki temu zaczęłam się mocno interesować malarstwem. Pokochałam Alfonsa Muchę, Gustava Klimta."

– Od kiedy ludzie zauważyli, że własne ich wytwory mogą być sztuką to ze sobą dyskutują czy jakaś rzecz jest tą sztuką czy nie. No i my mielibyśmy znać odpowiedź na to pytanie?! Oczywiście znamy. Każda z reprodukcji wstawianych na MwP to jest sztuka! – zapewnia Tomasz.
Epilog
W tym roku ruchem gruchnęła wieść, że po 32 latach Microsoft usuwa Painta z systemu. Fani programu przerazili się, że stracą ulubione narzędzie do rysowania. Nic z tych rzeczy. Firma dalej go będzie rozwijać i przeniesie go w trzeci wymiar jako Paint 3D. Dodane zostaną nowe funkcje, które z pewnością zabiją pierwotnego ducha programu. Szczęśliwie dla wielu, oryginalny edytor będzie do ściągnięcia za darmo w Windows Store. Cyfrowi artyści mogą więc spać i dalej tworzyć - w spokoju.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...