O dwóch takich, co "buchnęli" jabłko. Jak Gowin i Gliński odpłacili się Morawieckiemu za niepodanie ręki

Gliński i Gowin kradną jabłko premierowi.
Gliński i Gowin kradną jabłko premierowi. Fot. Screen za Polsat News
Niedoceniany lub ignorowany pracownik zdolny jest do rzeczy strasznych. Dowodów na potwierdzenie tej tezy dostarczyli… ministrowie Gowin i Gliński. W odpowiedzi na afront ze strony premiera Morawieckiego ukradli mu z biurka jabłko, a wszystko nagrała kamera Polsatu.

Premier Morawiecki szedł dookoła stołu i niczym król miłościwy uśmiechający się do poddanych wymieniał uściski z wszystkimi, którzy znaleźli się w gabinecie. zaszczytu dostąpili dziennikarze, dźwiękowcy i operatorzy kamer. Nie dostąpili ministrowie – Jarosław Gowin i Piotr Gliński. Obok nich premier przeszedł nie zatrzymując się nawet na chwilę.
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Minister szkolnictwa wyższego zwrócił się do ministra kultury z prośbą, by ten "buchnął" z biurka prezesa jabłko czerwone. Gliński upewniwszy się, że nikt nie widzie zabrał owoc i podał Gowinowi. Wszystko nagrała kamera Polsatu. Kolejny dowód na to, ze warto śledzić, co się dzieje w trakcie posiedzeń rządu także w tych momentach, które powszechnie uważa się za nieoficjalne. To właśnie w takim momencie kamera uchwyciła ministra Szyszkę, który wręczał kopertę ministrowi Błaszczakowi ze słowami "to jest taka córka leśniczego".

Ciekawe, że wówczas też była to kamera Polsatu. Coś ministrowie Prawa i Sprawiedliwości nie mają szczęścia do tej stacji.
Trwa ładowanie komentarzy...