Pracownicy TVP wtrąceni do więzienia. Dostali się do Syrii "drogą nieoficjalną"

Jednym z zatrzymanych w Syrii dziennikarzy jest Witold Repetowicz, współpracownik TVP.
Jednym z zatrzymanych w Syrii dziennikarzy jest Witold Repetowicz, współpracownik TVP. Facebook/Witold Repetowicz
Do zatrzymania pracowników Telewizji Polskiej doszło ponad miesiąc temu, informuje Wirtualna Polska. Nie ujawniano jednak tych informacji ze względu na bezpieczeństwo Polaków. Dziennikarze pojechali relacjonować konflikt w Syrii.

Chodzi o dziennikarza Witolda Repetowicza, dziennikarza portalu o wojsku Defence24.pl i współpracownika tygodnika "Do Rzeczy" oraz Seweryna Sołtysa, który jest operatorem TVP. Obaj pojechali do Syrii relacjonować bieżące wydarzenia. O zatrzymaniu poinformował na Facebooku Repetowicz, który napisał, że spędzili w syryjskich więzieniach 37 dni, ale najważniejsze, że Polska i znajomi o nich pomyśleli. Jak pisał, byli odcięci od jakichkolwiek informacji.

37 dni w więzieniach syryjskich. Najważniejsze że Polska i znajomi o nas myśleli. Choć my byliśmy odcieci od jakiejkolwiek informacji. Ale to bardzo ważne dla nas ze byliście z nami myślą.

Opublikowany przez Witold Repetowicz na 22 grudnia 2017

Powodem zatrzymania miał być fakt, że ekipa telewizyjna nie miała zezwolenia na działalność od ministerstwa informacji Syrii. Dziennikarze mieli dostać się do Syrii drogą nieoficjalną. Wjechali na tereny kontrolowane przez reżim Baszara al Assada. Zwracali jednak uwagę funkcjonariuszy reżimu swoją obecnością i szybko ich zatrzymano. Zostali już uwolnieni i są bezpieczni. Potwierdził to na Twitterze dziennikarz Dawid Wildstein.
źródło: Wirtualna Polska
Trwa ładowanie komentarzy...