Wiedzieli tyle, że ma na imię Mariusz. Tysiące ludzi na całym świecie szukało Polaka, by odzyskał pieniądze

Pan Mariusz może mówić o wielkim szczęściu. Tysiące ludzi zaangażowało się w akcję, której celem było odnalezienie człowieka, który w barze zgubił kopertę z wypłatą.
Pan Mariusz może mówić o wielkim szczęściu. Tysiące ludzi zaangażowało się w akcję, której celem było odnalezienie człowieka, który w barze zgubił kopertę z wypłatą. Facebook / Alexandra Wimbledon
Pan Mariusz może mówić o niesamowicie wielkim szczęściu. No i o panu Mariuszu mówi też cały świat. Finał tej historii jest niezwykle budujący: zgubione pieniądze wróciły do właściciela – cała kwota, jaką Polak którą zgubił w pewnym brytyjskim barze. By tak się stało, w poszukiwania pana Mariusza zaangażowały się tysiące ludzi.

Historia jakich pewnie wiele – pracownik otrzymał wypłatę, poszedł na piwo do baru i zgubił kopertę z wypłatą. W takiej sytuacji zazwyczaj pozostaje tylko zacisnąć zęby i podjąć postanowienie, że w przyszłości będzie się bardziej uważać. O tym, by pieniądze wróciły do właściciela, można w zasadzie mówić jedynie w kategorii cudu i… taki cud się zdarzył. Ale pracowało na niego wiele osób. Sama J.K. Rowling wzięła udział w poszukiwania pana Mariusza. Tyle tylko wiadomo było o właścicielu zguby – jego imię widniało na kopercie z pieniędzmi.

So, the lost pay packet. Please forget all the images posted earlier, I've found those guys and very honestly they've...

Opublikowany przez Alexandra Wimbledon na 24 grudnia 2017
Akcja ruszyła na Facebooku i Twitterze. Publikowano zdjęcie koperty z wypłatą, a osoba, która by twierdziła, że to jej zguba, miała podać kwotę, jaka była w środku i miejsce, gdzie mógł zgubić pieniądze.

After 1.5 million Facebook views, Twitter activity well over 3 million interactions, messages from Australia, New...

Opublikowany przez Alexandra Wimbledon na 27 grudnia 2017
Odnalezienie pana Mariusza nie było proste z dwóch powodów. Po pierwsze – nie korzysta on z mediów społecznościowych, po drugie pojechał na święta do rodziny w Polsce. Ogłoszenie znalazł w sieci jego syn. Ostatecznie nasz rodak pieniądze odzyskał, choć nie obyło się bez wypłacenia sowitego napiwku dla uczciwego barmana, który znalazł kopertę z wypłatą pana Mariusza.

Akcja #FindMariusz odbiła się szerokim echem, jak napisano na fanpage'u pubu: "1,5 miliona wyświetleń na Facebooku, 3 miliony interakcji na Twitterze, wiadomości z Australii, Nowej Zelandii, Filipin, Kanady i całej Europy i znaleźliśmy go!". On sam przyznał, że rodzinie nie powiedział, że zgubił pieniądze. Wyjaśnił, że nie chciał przed świętami martwić żony tym, co się stało.
Trwa ładowanie komentarzy...