Radziwiłł boleśnie przekonuje się, że "internet nie zapomina". Co chwila wypominają mu, że powiedział nieprawdę

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł przekonywał, że nigdy nie brał udziału w lekarskich protestach. W internecie szybko znaleziono dowody na to, iż minął się z prawdą.
Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł przekonywał, że nigdy nie brał udziału w lekarskich protestach. W internecie szybko znaleziono dowody na to, iż minął się z prawdą. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Nigdy nie brałem udziału w żadnym proteście lekarskim – oznajmił Konstanty Radziwiłł podczas środowych obrad sejmowej Komisji Zdrowia. I mocno minął się prawdą. Co teraz bezlitośnie wypominają mu już nie tylko polityczni konkurenci, ale i zwykli Polacy. Którzy uczą ministra zdrowia, że internet nigdy nie zapomina.

Konstanty Radziwiłł stwierdził, że nigdy nie brał udziału w lekarskich protestach w odpowiedzi na pytania o to, dlaczego nie rozumie swoich kolegów po fachu, którzy protestują dzisiaj. Ministrowi zdrowia przypominano, że jeszcze kilka lat temu, gdy był szefem Naczelnej Rady Lekarskiej, niejednokrotnie też działał ostro. Polityk Prawa i Sprawiedliwości stanowczo temu zaprzeczył.



I chyba zapomniał, że żyjemy w czasach, gdy zbiorowa pamięć jest silnie wspomagana przez wynalazek internetu. W którym, jak powszechnie wiadomo, nic nie ginie. Nie zginęły więc także dowody na to, iż Konstanty Radziwiłł brał udział w lekarskich protestach. Z lubością dowody te zbiera na swoim Twitterze jego poprzednik na stanowisku ministra zdrowia Bartosz Arłukowicz.
Polityk Platformy Obywatelskiej szybko znalazł m.in. dokument z 2006 roku, w którym ówczesny szef NRL Konstanty Radziwiłł wręcz wzywał do branżowej solidarności ze strajkujący wówczas medykami. Pamieć ministrowi odświeżają jednak także zwykli internauci. Między innymi ci, którzy w odmętach sieci wygrzebali zdjęcie ilustrujące udział Radziwiłła w jednej z lekarskich demonstracji.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...