Była posłanka PO Ligia Krajewska usłyszała zarzuty. Chodzi o fałszowanie faktur i przywłaszczenie pieniędzy

Ligia Krajewska jest podejrzana o przywłaszczenie blisko 320 tys. zł na szkodę Fundacji Szkoły Społecznej w Warszawie.
Ligia Krajewska jest podejrzana o przywłaszczenie blisko 320 tys. zł na szkodę Fundacji Szkoły Społecznej w Warszawie. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta
Jak podaje portal Onet.pl, była posłanka Platformy Obywatelskiej Ligia Krajewska usłyszała zarzuty dotyczące przywłaszczenia blisko 320 tys. zł na szkodę Fundacji Szkoły Społecznej w Warszawie. Według prokuratury, z kasy fundacji miała opłacać prywatne zakupy i fałszować faktury.

Jak mówi informator Onetu, Krajewska miała z kasy fundacji płacić za swoje prywatne zakupy, wykorzystując ją nawet do najdrobniejszych sprawunków. – Zrobiła z fundacji prywatny folwark. Jeden z ostatnich rachunków opiewał na papierosy i bułki. Kupiła je dla siebie samej. Potrafiła się połaszczyć nawet na drobne kwoty i czuła się bezkarnie – tak dziennikarzom portalu mówi o byłej posłance osoba znająca kulisy śledztwa.

Fundacja prowadząca szkołę, została założona przez Ligię Krajewską w 1989 roku. Jednak jak twierdzi prokuratura, z pieniędzy na jej prowadzenie, posłanka kupowała m.in.: alkohol, papierosy, kosmetyki. Miała też zakupić serwis obiadowy i meble robione na wymiar, a nawet żelazko, telewizor i wiertarkę – oczywiście wszystko na własne potrzeby. Prokuratorzy twierdzą też, że w celu tuszowania prywatnych wydatków, posłanka PO fałszowała faktury, wystawiając je na przykład na zajęcia pływackie czy obiady dla uczniów.
Sama zainteresowana zapowiedziała rezygnację z członkostwa w Platformie Obywatelskiej i walkę o swoje dobre imię. – Osoby, które doniosły na mnie z zemsty, w tym czasie, którego dotyczą te zarzuty, czyli przed 2007 rokiem, pełniły funkcje w zarządzie fundacji – mówi w rozmowie z portalem. Była posłanka twierdzi też, że cała sprawa ma charakter polityczny.

źródło: onet.pl
Trwa ładowanie komentarzy...