Nie będzie już straszenia w polskich szkołach. MEN odpowiedziało posłowi i przepędziło złe halloweenowe duchy

Halloween to nie jest odpowiednia impreza dla dzieci. Tak przynajmniej twierdzi Ministerstwo Edukacji Narodowej.
Halloween to nie jest odpowiednia impreza dla dzieci. Tak przynajmniej twierdzi Ministerstwo Edukacji Narodowej. Fot. Michał Bedner/Agencja Gazeta
Jakiś czas temu do Ministerstwa Edukacji Narodowej wpłynęła interpelacja posła Platformy Obywatelskiej Adama Korola, w której zadał on pytanie dotyczące obchodzenia w szkołach świąt spoza chrześcijańskiego kanonu tj. Halloween czy Walentynek. Odpowiedź jest godna obecnej władzy i ministerstwa.

Niechrześcijańskie święta, a już szczególnie Halloween, od lat wzbudzają w Polsce emocje. Przeciwko niemu co roku protestują księża, prawicowe media, a nawet politycy PiS. Dwa miesiące temu posłanka Gabriela Masłowska obiecała swoim wyborcom, że postara się, by w 2018 Halloween w szkołach już nie było, no i wychodzi na to, że może dopiąć swego.

Poseł PO Adam Korol zadał pytanie o obchodzenie w placówkach dydaktycznych tych świąt, które przewędrowały do nas z innych kultur (głównie celtyckiej). Adresatem interpelacji było Ministerstwo Edukacji Narodowej. Trochę to trwało zanim poseł doczekał się odpowiedzi, ale wreszcie jest. I warto było czekać.

"Zadaniem szkoły jest wzmacnianie poczucia tożsamości narodowej, przywiązania do historii i tradycji narodowych, przygotowanie i zachęcanie do podejmowania działań na rzecz środowiska szkolnego i lokalnego. W procesie dydaktyczno-wychowawczym szkoła podejmuje działania związane z różnymi formami upamiętniania wydarzeń z przeszłości, najważniejszych świąt narodowych wraz z symbolami" – to fragment odpowiedzi, jakiej MEN udzieliło na pytanie o Halloween czy Walentynki. Jak uważa wiceminister edukacji narodowej Marzena Machałek, takie święta jak wspomniane Halloween, mogą być akcentowane na lekcjach języka nowożytnego, w celach poznania innych niż nasza kultur. Jak podsumowuje wiceminister Machałek, "zadania wychowawczo-profilaktyczne określone w podstawie programowej kształcenia ogólnego nie odwołują się do organizowania uroczystości o charakterze niechrześcijańskim, a więc nie powinny znaleźć się w programie wychowawczo-profilaktycznym szkoły".


To jasny i czytelny sygnał dla dyrektorów szkół, nauczycieli i uczniów – nie ma już straszenia się upiornymi maskami, ustawiania wydrążonych dyni czy "cukierków lub psikusów". A i walentynkowe amory (a już szczególnie pocztę walentynkową) trzeba odłożyć na "po szkole".

źródło: gazetaprawna.pl
Trwa ładowanie komentarzy...