Doda oskarża TVN w sprawie występu podczas finału WOŚP. "Mszcząc się na mnie, mszczą się na innych"

Agata Grzybowska/Agencja Gazeta
Dorota "Doda" Rabczewska ostatecznie nie wystąpi w TVN podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który odbędzie się w najbliższą niedzielę. Oburzona piosenkarka publikuje w mediach społecznościowych wpisy, w których dopatruje się powodów takiej decyzji.

Doda poinformowała na Facebooku, że wspiera WOŚP już od 20 lat: przekazuje na aukcje różne przedmioty czy gra charytatywne koncerty. W tym roku 14 stycznia będzie występować w Kielcach. W grudniu WOŚP zaprosiła ją do studia telewizji, by na żywo przekazała suknię, w której zaśpiewała w Opolu "Niech żyje bal". Jednak TVN poinformował management piosenkarki, że nie zgadza się na transmisję tej aukcji. Jako powód, Doda podaje konflikt z, jak to określiła, pracownicą stacji, "prezenterką Agnieszką" i zarzuca TVN cenzurę.

"Czy pomoc innym jest mniej ważna niż układ w TVN? Rozumiem, że dany mi "ban" uniemożliwia te 30 sekund, które sztab chciał poświęcić mi na antenie?" – oskarża Doda na Facebooku. Dalej jest jeszcze mocniej: "Czy nie wystarczy TVN-owi, że nie pojawiam się na ich antenie od lat? Bo od lat nieobiektywnie trzymają stronę swojej pracownicy i podsycają już nic nie znaczący i dawno rozstrzygnięty sądownie spór. Jako telewizja dezaprobująca cenzurę sami ją uprawiają." – pisze Rabczewska [pisownia oryginalna]. "Mszcząc się na mnie, mszczą się na innych" – puentuje piosenkarka.

Jak wiecie wspieram WOŚP​ od 20 lat - zaczęłam już jako 13-latka – przekazuję rożne rzeczy oraz gram koncerty dla...

Opublikowany przez Doda na 8 stycznia 2018
Dorota Rabczewska w podobnym tonie wypowiedziała się też na Instagramie. Zarzuciła TVN "karygodne zachowanie". Po raz kolejny przypomniała jako o domniemanym powodzie odmowy występu na finale WOŚP jej konflikt – z jak to określiła – "prezenterką Agnieszką".

OŚWIADCZENIE w związku karygodnym zachowaniem tvn : Jak wiecie wspieram @fundacjawosp WOŚP​ od 20 lat - zaczęłam już jako 13-latka – przekazuję rożne rzeczy oraz gram koncerty dla Orkiestry. Nie inaczej dzieje się w tym roku. 14 stycznia zawitam do Kielc. W grudniu zostałam zaproszona przez sztab WOŚP do studia telewizji, by na żywo przekazać suknię, w której zaśpiewałam "Niech żyje Bal" na festiwalu w Opolu 2017. Dziś mój management został poinformowany, że TVN nie zgadza się na transmisję tej aukcji. Czy naprawdę animozje z "prezenterką" Agnieszką, która przegrała proces - a sąd uniewinniając mnie, dał jasny dowód na jej kłamstwa - są ważniejsze niż ten szczytny cel?! Czy fakt, że stacja uwierzyła w te oszczerstwa i mnie ocenzurowano ma odbijać się na potrzebujących? Czy pomoc innym jest mniej ważna niż układ w TVN? Rozumiem, że dany mi „ban” uniemożliwia te 30 sekund, które sztab chciał poświęcić mi na antenie? Szkoda, że nie działało to podobnie w kwestii materiałów godzących w moje dobre imię. Czy nie wystarczy TVN-owi, że nie pojawiam się na ich antenie od lat? Bo od lat nieobiektywnie trzymają stronę swojej pracownicy i podsycają już nic nie znaczący i dawno rozstrzygnięty sądownie spór. Jako telewizja dezaprobująca cenzurę sami ją uprawiają. Ale nie kosztem moich fanów – bo oni są ze mną nieustannie - ale niestety kosztem ludzi potrzebujących, na których pieniądze z tej licytacji miały pójść i tych, którzy mogliby wesprzeć WOŚP, dowiadując się o mojej licytacji z telewizji. Nieważne czy to jest Doda czy Kasia, czy daje sukienkę czy samochód - TV transmitująca WOŚP powinna być ponad wszystko i wszystkich i przekazywać swoim odbiorcom informacje o aukcjach w tak ważnym celu. Mszcząc się na mnie, mszczą się na innych. Słabe. Jurek Owsiak​ Jurku. Z pomocą telewizji czy nie – wspieram WOŚP i, jak co roku, dokładam swoją cegiełkę, jednak mam nadzieję, że zgadzasz się z moim stanowiskiem? Do zobaczenia 14 stycznia na koncercie w Kielcach

Post udostępniony przez LovelyTornadoOfChaos&Rainbows (@dodaqueen)

Trwa ładowanie komentarzy...