Tak zamyka się usta dziennikarzom? Rusza śledztwo ws. znieważenia Trybunału Konstytucyjnego

Prezydent Andrzej Duda podczas zaprzysiężenia Julii Przyłębskiej na prezesa Trybunału Konstytucyjnego.
Prezydent Andrzej Duda podczas zaprzysiężenia Julii Przyłębskiej na prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Kuba Atys/Agencja Gazeta
O tym, że rusza śledztwo ws. publicznego znieważenia konstytucyjnego organu RP, poinformowała na Twitterze Polska Agencja Prasowa. Chodzi o głośny artykuł "Gazety Wyborczej" pt. "Służby w Trybunale". Pod koniec października prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska złożyła doniesienie ws. tekstów, które ukazały się w "GW" i "Fakcie", zawierających informacje dotyczące jej rzekomych powiązań ze służbami specjalnymi.

Według informacji, jakie podała „Gazeta Wyborcza” w artykule, Mariusz Muszyński, który został głosami Prawa i Sprawiedliwości wybrany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, miał ukryć przed Sejmem to, że na początku lat 90. był oficerem Zarządu Wywiadu Urzędu Ochrony Państwa.



Potem "Wyborcza" pisała jeszcze, jakoby Muszyński i prezes TK Julia Przyłębska mieli być "prowadzeni przez służby" i zostać ulokowani w trybunale, by działać zgodnie z interesem władzy. To ostrzejsza wersja, w łagodniejszej, zdaniem dziennikarzy "GW", TK mieliby kierować były oficer służb i jego współpracownica. W obu wersjach to skandal – puentowała gazeta. Obecna prezes TK zdecydowanie zaprzeczała informacjom "GW".

"Pytanie, czy Mariusz Kamiński przychodził do TK jak do swoich podwładnych, cały czas czynnych agentów służb, czy przychodził tam ustalać wyroki?", pytał Sławomir Neumann z Platformy Obywatelskiej. PO domagała się wyjaśnień w sprawie artykułu "Wyborczej".
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...