Kaczyński miał odpowiedzieć za "zdradzieckie mordy". Znalazł jednak sposób, jak tego uniknąć

Jarosław Kaczyński uraził wielu posłów swoją wypowiedzią o zdradzieckich mordach.
Jarosław Kaczyński uraził wielu posłów swoją wypowiedzią o zdradzieckich mordach. Screen/sejm.gov.pl
Wniosek o ukaranie Jarosława Kaczyńskiego za wypowiedź o "zdradzieckich mordach" miał zostać rozpatrzony przez sejmową Komisję Etyki w środę. Jednak to się nie udało. Powód? Szef PiS uzasadnił to rocznicą katastrofy smoleńskiej, która przypada właśnie w środę 10 stycznia.

Jarosław Kaczyński w lipcu 2017 r. powiedział wzburzony w kierunku posłów opozycji: "boicie się prawdy, ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego świętej pamięci brata, niszczyliście go, zamordowaliście go, jesteście kanaliami." Opozycja uznała, że prezes PiS powinien zostać za to ukarany i wniosek trafił do Komisji Etyki.
O tym, że posiedzenie Komisji Etyki zostało przełożone, poinformował na Twitterze Ryszard Petru. Jego wniosek o ukaranie Kaczyńskiego miał zostać rozpatrzony nie, jak pierwotnie zakładano we wtorek, a w środę 10 stycznia.
Jak się jednak okazało, także i w środę Komisja Etyki nie podejmie decyzji w tej sprawie. Dlaczego? Kaczyński nie zjawił się na jej obradach, a nie można rozpatrywać wniosku wobec posła, który jest nieobecny na posiedzeniu i ma ku temu usprawiedliwiony powód. Według informacji RMF FM Kaczyński usprawiedliwił nieobecność właśnie rocznicą katastrofy smoleńskiej. Dopiero kiedy lider PiS znów nie stawi się na posiedzeniu Komisji Etyki po raz trzeci, ta może podjąć decyzję pod jego nieobecność.

źródło: RMF FM
Trwa ładowanie komentarzy...