Ks. Lemański nie zostawia suchej nitki na nowym ministrze zdrowia. Wystarczyło mu jedno zdjęcie

Ks. Wojciech Lemański wypowiedział się w krytycznym tonie o nowym ministrze zdrowia, Łukaszu Szumowskim
Ks. Wojciech Lemański wypowiedział się w krytycznym tonie o nowym ministrze zdrowia, Łukaszu Szumowskim Fot. Jędrzej Nowicki / Agencja Gazeta
Ks. Wojciech Lemański wypowiedział się ostro, choć z nutką humoru, na temat nowego ministra zdrowia, prof. Łukasza Szumowskiego. Poszło o podpisaną przez niego "Deklarację Wiary"

Prof. Szumowski to jeden z blisko 4 tys. lekarzy, którzy podpisali "Deklarację Wiary", która opisuje wartości i zasady katolickiej bioetyki. Ks. Lemański podchodzi jednak krytycznie do Szumowskiego i nie szczędzi mu gorzkich, a zarazem sarkastycznych słów. Wszystko rozbija się o fotografię, na której Szumowski patrzy przed siebie groźnym wzrokiem, przez co zupełnie nie budzi skojarzeń z dobrodusznym katolikiem.



"Fajne zdjęcie. Sporo mówi. No i ten podpis o deklaracji wiary. Gdyby to zdjęcie wywiesić w szpitalach i przychodniach, niektórzy chorzy wyzdrowieliby na sam widok. Był już kiedyś taki, nazywał się Kaszpirowsky. Tamten miał łagodniejszy wzrok. Ale jak tamten na człowieka patrzył, to ponoć herbata w szklance przed telewizorem nie stygła, a kwiatki więdły nawet te sztuczne" – rozpoczyna wpis na swoim fanpage'u ksiądz Lemański.
W jego dalszej części jest jeszcze bardziej ironicznie. "Ten spojrzy i już wiesz, że nie będzie podwyżek dla pielęgniarek, ani dla rezydentów. Emeryci niech Bogu dziękują za te 'tanie leki', których się przy poprzedniku nałykali. O zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia możemy się co najwyżej pomodlić. Do kolejnych występów WOŚP zostało już tylko kilka dni, więc może jeszcze nie zdąży rzucić żadnej klątwy" – kontynuuje duchowny.

Ks. Lemański nie spodziewa się po nowym ministrze zdrowia poprawy stanu kaplic szpitalnych ani niczego, co byłoby związane z prawdziwie katolicką postawą. Dla popularnego duchownego "Deklaracja Wiary" Szumowskiego jest ewidentnie tylko grą na pokaz.

"Już sobie wyobrażam podwyżki dla kapelanów i dotacje na kaplice szpitalne. Różaniec zamiast śniadania. Pielgrzymka wokół szpitala w ramach rehabilitacji. Naturalne porody. Ziołoterapia wspomagana naprotechnologią. Z Białorusi i z Ukrainy sprowadzimy "babki szeptuchy". Ja nie lekarz, Pan Bóg lekarz, ciebie boli..." – podsumowuje sardonicznie duchowny.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...