Dowody na "pomijanie i poniżanie". Jan Ziobro znów zabiera głos i uzasadnia zawieszenie kariery

Afery z Janem Ziobrą ciąg dalszy. Tym razem skoczek przedstawia -  jak mówi - dowody.
Afery z Janem Ziobrą ciąg dalszy. Tym razem skoczek przedstawia - jak mówi - dowody. Fot. facebook.com/jan.ziobro.1
W ostatnim czasie kibice skoków narciarskich przede wszystkim żyli radością z ogromnego sukcesu Kamila Stocha w turnieju Czterech Skoczni. Ale było też coś, co popsuło fanom humory – to zamieszanie wokół zawieszenia kariery przez młodego skoczka Jana Ziobrę. Niespełna tydzień temu zawodnik ogłosił, że w kadrze są równie i równiejsi, a on sam cierpi nie z powodu formy sportowej, ale za "kilka słów prawdy". Teraz przedstawia na to dowody.

– Latem 2016 roku byliśmy na wspólnym zgrupowaniu kadr A i B w Hinzenbach. Przeprowadzony tam został sprawdzian wewnętrzny. Zająłem tam trzecie miejsce i mam na to dowód w postaci oficjalnych wyników. Udostępnię te wyniki, ale zamażę imiona i nazwiska zawodników, bo to są moi koledzy i nie są niczemu winni. Nie chcę ich obarczać swoimi problemami. Do zawodów w Letniej Grand Prix Courchevel skakałem dobrze, ale z nieznanych przyczyn nie otrzymałem powołania na tę imprezę – tłumaczy skoczek i pokazuje wyniki ze zgrupowań i turniejów, które jego zdaniem powinny mu dać pewną pozycję w kadrze A.
– W Letniej Grand Prix w Wiśle w tym samym roku skakałem tylko dlatego, że była do wykorzystania kwota krajowa. Skakałem dobrze. Zająłem siódme miejsce. Byłem drugi z Polaków. Na kolejny konkurs LGP do Hinterzarten znowu nie pojechałem i nie wiadomo, dlaczego - przyznaje skoczek.

W nagraniu, Jan Ziobro zapowiada, że w kolejnych nagraniach będzie publikował kolejne dowody, które jego zdaniem pokażą prawdziwą sytuację w kadrze i sposób jej kompletowania.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...