Rozmowna jak... prezydent Warszawy. Hanna Gronkiewicz-Waltz nabiła służbowy rachunek telefoniczny na prawie 50 tys. zł

Rachunek telefoniczny pani prezydent wyniósł prawie 50 tys. złotych.
Rachunek telefoniczny pani prezydent wyniósł prawie 50 tys. złotych. Fot: Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta
Operatorzy komórkowi jeden przez drugiego starają się oferować klientom jak najniższe ceny i dziś darmowe rozmowy i sms-y na terenie kraju nie są żadnym luksusem. Niestety, Hanna Gronkiewicz-Waltz chyba zapomniała, że gdy się jest za granicą to koszty mogą być większe. Jej rachunek wyniósł prawie 50 tysięcy złotych.

Darmowe połączenia, sms-y i mms-y na terenie kraju? Duża liczba gigabitów na koncie? To dziś standard. Niestety, czar niemal darmowych (bo w końcu jakiś abonament trzeba zapłacić) rozmów i buszowania w sieci na smartfonie pryska, gdy wyjeżdża się za granicę. Jak donosi portal tustolica.pl oraz dziennik "Fakt", prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz chyba zapomniała o tej prawidłowości. Co gorsza, rachunek nabijała w USA, gdzie stawki są bardzo wysokie. Tak bardzo, że kwota na fakturze robi wrażenie. W Stanach Zjednoczonych prezydent przebywała w lipcu 2017 roku.



Do zapłaty jest prawie 50 tysięcy złotych. Jak dowiedzieli się dziennikarze portalu tustolica.pl oraz "Faktu", całość kwoty zostanie zapłacona przez miasto, gdyż prezydent przebywając w USA, a także w Izraelu (gdzie stawki niewiele się różnią od tych w USA) załatwiała przez telefon sprawy służbowe. Dodatkowo miała ze sobą tablet, a ten cały czas łączył się z siecią, co tylko podniosło koszty.

źródło: "Fakt"
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...