To oświadczenie pokazuje, że jednak KRRiT nie odpuści telewizji TVN. "Nie identyfikuję się z decyzją"

Członek KRRiT Janusz Kawecki krytykuje szefa Rady za uchylenie kary dla TVN.
Członek KRRiT Janusz Kawecki krytykuje szefa Rady za uchylenie kary dla TVN. Fot. screen ze strony YouTube / Radio Maryja
Wydawało się, że decyzja przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji ucina sprawę 1,5 mln kary finansowej dla TVN. A jednak... Jeden z członków Rady, prof. Janusz Kawecki ostentacyjnie odciął się od decyzji Witolda Kołodziejskiego. Jego zdaniem anulowanie kary dla telewizji to zła decyzja.

To oświadczenie dowodzi, jak głębokie są podziały w obozie dobrej zmiany. Prof. Janusz Kawecki to człowiek od lat związany ze środowiskiem Radia Maryja. Wiele osób mówi wręcz, że jest on w KRRiT wysłannikiem o. Tadeusza Rydzyka. Udowodnił to choćby wtedy, gdy prawnicy z Krajowej Rady uznali, iż nie ma podstaw do tego, aby nałożyć na TVN karę za sposób relacjonowania tzw. puczu.

– Wtedy we mnie aż się zagotowało. Zgłosiłem więc na posiedzeniu wszystkich członków Rady, że departament prawny stracił u mnie zaufanie. Okazało się, że departament ten w ogóle nie korzystał z dostarczonego raportu na temat relacjonowania "puczu" – opowiadał Kawecki w rozmowie z magazynem "Wpis", chwaląc się, jak to doprowadził do nałożenia kary na TVN. Wynajęto prawnika z zewnątrz, który skorzystał z analizy religiolog dr Hanny Karp (również związanej z Radiem Maryja) i podstawa się znalazła. Za "propagowanie działań sprzecznych z prawem i sprzyjanie zachowaniom zagrażającym bezpieczeństwu" nałożono na telewizję blisko 1,5 mln zł kary. A dowodem na to "propagowanie" było m.in. cytowanie emocjonalnych wypowiedzi polityków.

Po tej decyzji zawrzało nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Koniec końców szef Rady rakiem wycofał się z tego, co podpisał miesiąc wcześniej. Ale i ta decyzja wywołała wrzenie - tym razem w szeregach przeciwników TVN.
prof. Janusz Kawecki
członek KRRiT

Nie identyfikuję się z decyzją ze stycznia uchylającą wcześniejszą decyzję z grudnia o nałożeniu na spółkę TVN kary finansowej. Wręcz uważam decyzję ze stycznia za złą.

Janusz Kawecki na stronach Krajowej Rady opublikował oświadczenie, w którym stanowczo odciął się od decyzji przewodniczącego i ostro go skrytykował. Jego zdaniem nie ma najmniejszych wątpliwości, że kara TVN-owi się należała.
Kawecki uważa przy tym, że to szef Rady doprowadził do całego zamieszania, bo za długo zwlekał z publikacją uzasadnienia decyzji o karze.
OŚWIADCZENIE prof. Janusza Kaweckiego, członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w związku z uchyleniem kary nałożonej na spółkę TVN
[FRAGMENT]


· uchwała Krajowej Rady z 7 grudnia 2017 roku została przyjęta po prawie rocznej, prowadzonej przez członków Krajowej Rady, analizie relacjonowania przez nadawcę wydarzeń objętych oceną i przy znanej członkom Krajowej Rady treści projektu decyzji z grudnia wraz z jej obszernym, liczącym ponad 20 stron, uzasadnieniem;
· decyzja z grudnia zawiera uzasadnienie naruszenia przez nadawcę art. 18 ust. 1 i ust. 3 ustawy o radiofonii i telewizji i dlatego wydana została zgodnie z art. 53 ust. 1, który to przepis – w opisanej sytuacji – nakłada na przewodniczącego obowiązek wydania decyzji z nałożeniem na nadawcę kary finansowej;
· opublikowanie w dniu 11 grudnia 2017 roku na stronie internetowej Krajowej Rady jedynie uchwały z 7 grudnia tego roku, a uzasadnienia decyzji z grudnia dopiero na trzeci dzień i to po wielu interwencjach członków Krajowej Rady wywołało, moim zdaniem, reakcję medialnego a nawet politycznego sprzeciwu w kraju i za granicą w odniesieniu do działań KRRiT w sprawie ukarania nadawcy;

Przypomnijmy - o tym uzasadnieniu pisaliśmy tutaj i wydaje się, że było ono jeszcze bardziej kuriozalne niż sama decyzja o karze.


źródło: krrit.gov.pl
Trwa ładowanie komentarzy...