"Zawieść dziecko? Mnie by nic nie powstrzymało". Urlop Nowackiej, Czarna Środa i... totalny brak rozsądku

Burza wokół urlopu Barbary Nowackiej, której zabrakło na protestach kobiet 17 stycznia.
Burza wokół urlopu Barbary Nowackiej, której zabrakło na protestach kobiet 17 stycznia. fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Gazeta
Twitter rozgrzany do czerwoności z oburzenia i kpin tych, którzy uderzają w opozycję. Jak Barbara Nowacka, propagatorka zmian w ustawie aborcyjnej, jedna inicjatorek Czarnych Protestów, śmiała w takim dniu wyjechać na urlop? Już zaczęły się porównania do Petru i Madery, trzy grosze dorzucił Paweł Kukiz, że podburzyła ludzi do protestów i wyjechała. No i co z tego? – można spytać. Każdy ma prawo do urlopu. Barbara Nowacka może nawet jeszcze nie wie, ilu w tym momencie znalazła obrońców.

Przyssali się do niej niektórzy za ten urlop, choć o tym, że najprawdopodobniej wybiera się z dziećmi na ferie zimowe, wiadomo było od kilku dni. I z pewnością również 10 stycznia, gdy miała słynne wystąpienie w Sejmie, a posłowie opozycji podłożyli się z głosowaniem.

Każdy planuje takie rzeczy z dużym wyprzedzeniem, a tym bardziej – jeśli jedzie z dziećmi – wie, jakie dla nich to ważne. Zawieść dziecko? Nie ma mowy. Mnie nic by nie powstrzymało, i sądząc po burzy internetowych komentarzy, tysiące ludzi również, bo tylu wzięło ją jednak w obronę. Większość wychodząc z założenia, że właśnie pojechała z dziećmi. "Nie zapominajmy, że to czas ferii szkolnych. Może miała zaplanowany i opłacony wyjazd wiele miesięcy wcześniej. Miejmy wyrozumiałość dla innych, taką jaka mamy dla siebie!" – apelują. O zdrowy rozsądek w tej nagonce politycznej, o nic więcej.

"Porażający szacunek dla wyborców lewicy"
Przypomnijmy, w głosowaniu nad ustawą liberalizującą aborcję 39 posłów opozycji nie wzięło udziału i projekt "Ratujmy Kobiety" przepadł. Po głosowaniu w Sejmie Nowacka była oburzona na opozycję. "Na demonstracjach prodemokratycznych, sorry, nie macie czego szukać" – napisała na Twitterze.


Kto tego dnia mógł przypuszczać, że wszystko tak się potoczy, a tydzień później odbędzie się Czarna Środa? Na Nowacką spadły gromy. "Egzotyczne ferie, zamiast "ratowania” kobiet? Barbara Nowacka wypoczywa, a lewica ciągle w rozsypce" – grzmi wPolityce.pl.

Paweł Kukiz ujawnia w TVP Info, że pojechała na Bali, z ironią, że powinna protestować, a tego nie zrobiła. "Pani Nowacka jest w tej chwili na Bali. W sytuacji takiej, gdy na lewicy dzieją się rzeczy dla niej istotne, wyjeżdża na urlop. To świadczy albo o absolutnym braku zdolności politycznych, albo totalnej arogancji względem swoich własnych wyborców" – atakuje.

Uraz z tego powodu musi mieć wyjątkowo duży, bo urlop Nowackiej komentuje również na Facebooku. "Porażający "szacunek" dla wyborców Lewicy ... I mimo, ze to nie moja bajka to aż mi ich żal. Naprawdę" – tak się żali.

Narobiła zamieszania, podburzyła ludzi i ... wyjechała. Porażający "szacunek" dla wyborców Lewicy ... I mimo, ze to nie...

Opublikowany przez Paweł Kukiz na 17 stycznia 2018
"Ma prawo wyjechać na urlop z dziećmi"
Nie jest mi blisko do pani Nowackiej, a radykalny projekt "Ratujmy Kobiety" nie jest moją bajką, ale jak czytam o tym, że pojechała na urlop, najprawdopodobniej planowany dużo wcześniej i z dziećmi, i ktoś się z tego powodu burzy, to ręce opadają coraz bardziej. A przez niektórych już została okrzyknięta "Petru Lewicy".
Zrobiła co mogła. Była w Sejmie, przy prawie pustej sali przedstawiła obywatelski projekt Komitetu "Ratujmy Kobiety 2017". Nie jest nawet posłanką, więc choćby z tego powodu porównywanie jej urlopu do wyjazdu Petru/Schmidt na Maderę jest przesadą, bo to zupełnie co innego. "Pani Nowacka nie jest posłem. Ma prawo wyjechać na urlop z dziećmi. Nie jest utrzymywana przez podatników" – bronią jej internauci.

W naTemat też o tym napisaliśmy i czytelnicy zalali nas setkami komentarzy. Żeby odczepić się od Nowackiej, bo to normalne, że matka ma prawo spędzić z dziećmi ferie. Kto, w takim momencie, tak zwyczajnie, po ludzku, faktycznie by z tego zrezygnował?
Komentarze internautów

"Ma dzieci, mazowieckie ma ferie. Więc chyba normalne, że dzieci też się liczą?"

"To świadczy o tym, ze jest kobietą, zmęczoną ciężką pracą i po ludzku wkurzoną tym, co się wydarzyło w sejmie. Do tego jest matką, a ferie są teraz a nie za miesiąc. Mądra, empatyczna, dalej ma moją sympatię".

"Nie przesadzajcie, ma prawo do wypoczynku jak każdy z Was i szczerze wątpię czy ktoś z Was zrezygnowałby z urlopu na rzecz protestu. Nie bądźcie obłudni!"

"Zrobiła bardzo dużo i jako jedna zabrała sensowny głos w Sejmie. Pretensje moim zdaniem nie zasadne. Skąd mogła wiedzieć że koleżanki i koledzy zawiodą w głosowaniu. Przecież wyjazdy z dziećmi planuje się wcześniej". Czytaj więcej

"Każdy ma prawo do odpoczynku"
Paweł Kukiz wbijając szpilę też nie spotkał się z wielkim zrozumieniem. "Każdemu należy się wypoczynek. Paweł zaczynasz szukać wyborców z lewej strony czy straciłeś umiar i dobre wychowanie?", "Może miała zaplanowane i opłacone wakacje. Ludzie, nie dajmy się zwariować. Każdy ma prawo do odpoczynku i prywatności" – takie są reakcje na jego wpis. Zapewne odwrotne od zamierzonego.
Protest kobiet, z Nowacką, czy bez, i tak się odbył. I chyba nie pozostaje nic innego, jak życzyć udanego urlopu. Każdemu politykowi bez wyjątku, który sam albo z dziećmi szusuje gdzieś na nartach, czy jest w egzotycznych stronach. A także każdej matce, która być może chętnie dołączyłaby do innych kobiet w Czarną Środę, ale również wyjechała w czasie ferii na urlop.
Trwa ładowanie komentarzy...