Państwo dalej pobłaża skrajnej prawicy. Trzy osoby zatrzymane po głośnym materiale "Superwizjera" już na wolności

Trzy osoby spośród pięciu zatrzymanych w związku z reportażem "Superwizjera" są już na wolności.
Trzy osoby spośród pięciu zatrzymanych w związku z reportażem "Superwizjera" są już na wolności. Fot. Tomasz Wiech / Agencja Gazeta
Reportaż "Superwizjera" sprawił, że chyba cały kraj usłyszał o polskich neonazistach sławiących Adolfa Hitlera. Po oburzającym opinię publiczną materiale policja zatrzymała pięć osób związanych ze środowiskiem skrajnej prawicy, ale... trzy osoby znowu są na wolności. Mają jedynie dozór policyjny i zakaz kontaktowania się ze sobą.

Hitler był gentlemanem, za którym szalały kobiety? Takie tezy głoszą członkowie organizacji neofaszystowskiej Duma i Nowoczesność. Jakby tego było mało, organizują urodziny zbrodniarza, jedzą torty ze swastyką ułożoną z wafelków, pozdrawiają się hitlerowskim salutem i głoszą tezy o czystości białej rasy.

Reportaż "Superwizjera", który pokazał środowisko neofaszystów odbił się szerokim echem. Minister sprawiedliwości oraz szef MSWiA na wyrywki zaczęli zapewniać, że szybko rozprawią się z neofaszystami. I rzeczywiście, w ciągu kilku dni zatrzymano pięć osób. Tyle tylko, że trzy z nich już wyszły na wolność. Mają nałożony dozór policyjny, zakaz kontaktowania się ze sobą i musiały też wpłacić kaucję, ale opuściły areszt. Warto przypomnieć, że za szerzenie idei totalitarnych teoretycznie grozi w Polsce kara do dwóch lat pozbawienia wolności.

źródło: Gazeta.pl
Trwa ładowanie komentarzy...