Dietetyczka pokazała coś, na co żaden trener by się nie odważył. Trafiła w czuły punkt milionów kobiet

Dietetyczka Karolina Gruszecka opublikowała post, w którym pokazała fałdki na brzuchu. Jej wpis polubiło już 6 tys. osób.
Dietetyczka Karolina Gruszecka opublikowała post, w którym pokazała fałdki na brzuchu. Jej wpis polubiło już 6 tys. osób. Facebook/Karolina Gruszecka
Nikt nie jest doskonały? No nie do końca. Od trenerów fitness czy dietetyków zwykliśmy wymagać, by sami byli żywym przykładem perfekcyjności swoich metod. To miało być nawet bardziej sugestywne niż proponowana nam dieta czy program ćwiczeń. Tymczasem dietetyczka jednym wpisem zadała kłam panującym stereotypom.

Wpis dietetyczki Karoliny Gruszeckiej wbudził aplauz na Facebooku, polubiło go już ponad 6 tys. osób. Gruszecka pisze, że długo miała opory, by wrzucić post. Dlatego, że nie jest fanką roznegliżowanych wrzutek. Ale – jak sama pisze – nie potrafi dłużej milczeć. – Dietetyk z fałdkami? Trenerka bez kraty na brzuchu? Tak, to właśnie ja – zaczyna z grubej rury.

"Kult perfekcyjnego ciała opanował cały świat. Trafia do mnie coraz więcej naprawdę wspaniałych kobiet, które nie akceptują swojego wyglądu. Które mają meeega zaniżone poczucie własnej wartości. Nieustannie porównują swoje ciała do tego co widzą w gazetach, w telewizji, na instagramie… Boli mnie to okrutnie!!!!!" – pisze na Facebooku Gruszecka.

I nie jako dietetyk, ale jako kobieta, pisze, że to nie jest rzeczywistość. Podaje własny przykład: Gruszecka wiele lat miała kompleksy na punkcie własnego brzucha, którego za nic w świecie nie mogła się pozbyć. Pracowała coraz ciężej i ciężej, a efektem była tylko narastająca frustracja. Zrobiła więc tzw. detoks. Na czym polegał? Przestała oglądać profile świetnie wysportowanych kobiet, bo powodowały u niej kompleksy. Dlatego właśnie z dumą prezentuje swoje fałdki. Podobna emocja zapewne towarzyszyła Polkom, którym Anna Lewandowska zaprezentowała brzuch zaledwie miesiąc po porodzie. Wtedy w obronie mam stanęła Paulina Młynarska, pisząc, że Lewandowska wpędza młode matki w kompleksy.


Gdy się nad tym zastanowić, powszechny aplauz internautów jest logiczny. Bo ilu z nas, nawet tych systematycznie wypruwających żyły na siłowni osiągnie perfekcyjną sylwetkę, choćby zrobili wszystko, co w ich mocy? Zapewne niewielu. To właśnie dlatego widok perfekcyjnie umięśnionego ciała może tak wielu wpędzać w kompleksy.

Dietetyk z fałdkami ?

Trwa ładowanie komentarzy...