"Przyprowadziła sobie Murzyna". Nauczyciele z chełmskiego liceum "popisali się" rasizmem, kurator żąda kar

Nauczyciele z II LO w Chełmie rasistowsko skomentowali jednego z gości. Kurator oświaty chce dla nich kar.
Nauczyciele z II LO w Chełmie rasistowsko skomentowali jednego z gości. Kurator oświaty chce dla nich kar. Fot. Jakub Orzechowski/Agencja Gazeta
Do rasistowskiego skandalu doszło w II Lo w Chełmie podczas próby poloneza. Jedna z tegorocznych maturzystek zaprosiła na studniówkę kolegę z innego liceum. Chłopak ma ciemniejszą karnacje, co nie uszło uwadze jej nauczycielowi. – Kasia przyprowadziła sobie Murzyna – stwierdził.

Na tym się niestety nie skończyło. Do niewybrednych rasistowskich żartów dołączył drugi nauczyciel. Para uczniów usłyszała, że "pasują do siebie jak dwie czarne krople wody". Kacper został też zapytany "kto go poskładał" oraz czy na swoją studniówkę wybiera się z dziewczyną czy z chłopakiem. O zdarzeniu w chełmskim II Liceum Ogólnokształcącym, matka chłopaka poinformowała Wydział Oświaty Urzędu Miasta. Po próbie doszło do spotkania z dyrektorkami liceów, do których chodzi zarówno Katarzyna, jak i Kacper.

– Przyjęłam ucznia i jego matkę, po czym zaprosiłam oboje zamieszanych w tę sprawę nauczycieli – mówi "Dziennikowi Wschodniemu" Marta Klasura, dyrektor II LO w Chełmie. – W czasie tego spotkania doprowadziłam do konfrontacji ucznia z nauczycielami – dodaje. Podczas niej, nauczyciele przeprosili Kacpra za zajście i stwierdzili, że "były to tylko żarty". – Matka złożyła jednak oficjalną skargę. W związku z tym wdrożyłam wewnętrzne postępowanie celem dokładnego wyjaśnienia zajścia i wypracowania wniosków. Wyjaśnień z mojej strony oczekuje także zaalarmowany przez matkę Wydział Oświaty oraz kuratorium. Do piątku będę miała gotowe stanowisko w tej sprawie - zapewnia dyrektorka II LO.
Po zajęciu się sprawą przez media, bardzo szybko zajęło się nią Kuratorium Oświaty w Lublinie. Odbyło się błyskawiczne postępowanie sprawdzające. Kurator Teresa Misiuk podjęła decyzję o skierowaniu sprawy do Rzecznika Dyscyplinarnego przy wojewodzie lubelskim oraz złożeniu zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa w Prokuraturze Okręgowej w Lublinie. – Każdy przypadek naruszenia godności innej osoby przez nauczyciela musi być rozpatrywany w kontekście przestrzegania obowiązujących w Polsce przepisów prawa oraz w odniesieniu do wymogów wynikających z etyki tego zawodu - mówi w rozmowie z "Kurierem Lubelskim" Misiuk. Nauczycielom może grozić nagana lub dyscyplinarne zwolnienie ze szkoły. Ponadto, mogą także otrzymać zarzuty prokuratorskie.

źródło: dziennikwschodni.pl/kurierlubelski.pl
Trwa ładowanie komentarzy...