Z tymi grami rozruszasz każdą domówkę. 5 tytułów na imprezę, na której nie wszyscy są trzeźwi

Gry towarzyskie jak "Prawo dżungli" czy "Taboo" to już stały element każdej imprezy.
Gry towarzyskie jak "Prawo dżungli" czy "Taboo" to już stały element każdej imprezy. Screeny z YouTube
Czasem klimat na imprezie zdecydowanie siada, a poza tym nie można cały czas gadać o polskiej polityce czy dramach celebrytów. Nikt też nie chce z nami pograć w Fifę na konsoli, a Jenga się znudziła. Jedynym ratunkiem pozostają wtedy proste gry bez prądu.

Planszówki i inne gry towarzyskie od dłuższego czasu przeżywają w naszym kraju prawdziwy renesans. Co chwilę na półkach sklepach lądują nowe bajeranckie tytuły. Większość jednak jest nazbyt skomplikowana, a partię są za długie na imprezę przy piwie. Poniżej przedstawiam więc 5 sprawdzonych i popularnych tytułów, które są dynamiczne, zręcznościowe, a przede wszystkim dostarczają wywrotkę frajdy i nie kosztują kroci. Ułożyłem je w kolejności wprost proporcjonalnej do nietrzeźwości towarzystwa.

Prawo dżungli / Jungle Speed

Gra do której najlepiej obciąć paznokcie, by kogoś nie zranić. Brzmi brutalnie? No cóż, takie jest tytułowe prawo dżungli. W grze wykładamy po kolei karty z różnymi fikuśnymi kształtami, jeśli na stole pojawi się taki sam symbol... chwytamy za berło czyli taki drewniany kołek. Walczymy o niego z innymi graczami - stąd możliwe drobne kontuzje. Jednak prócz zręcznych rąk, w "Prawie dżungli" (i pierwowzorze "Jungle Speed" liczy się też spostrzegawczość, bo symbole na kartach różnią się czasem drobnym szczegółem. Dlatego lepiej grać w nią na początku posiadówki, bo potem spowolnione reakcje nie pomagają. Jest za to śmieszniej.

Palce w pralce

Już sam tytuł gry sugeruje, że mamy do czynienia z czymś szalonym. I faktycznie tak jest. Każdy z graczy dostaje kartę z gestem np. wiktorią, O.K. czy salutowaniem. Potem wszyscy zaczynają wystukiwać rytm piosenki np. Queen "We wil rock you": pac, pac w kolano i klaśnięcie. Gracz, którego jest kolej, zamiast klaśnięcia pokazuje swój gest. Potem dalej wszyscy wystukują rytm, ale gracz "wywołuje" drugiego, jego gestem. Ta osoba odpowiada i potem wywołuje kolejnego. Jeśli się pomyli, dostaje bombę tzn. kartę z bombą i zaczyna się od początku. Brzmi skomplikowanie (a zasady są trochę bardziej rozbudowane), ale po kilku rundkach, każdy już rozumie o co chodzi. I wierzcie mi lub nie, ale ta gra bardzo angażuje i nie znam nikogo, komu by się nie spodobała.

Taboo

"Taboo" to równie ekscytująca, co popularna gra towarzyska. W telegraficznym skrócie: musimy tak naprowadzić innych graczy, by odgadli wylosowane przez nas hasło. Jest jednak pewien szkopuł: nie możemy do tego celu użyć pewnych słów (czyli to tytułowe tabu). Nie jest to proste, bo zakazane słowa są zwykle tymi kluczowymi, polegać więc musimy nie tylko na swojej mądrości, ale i współbiesiadników. Przynosi tonę satysfakcji obu stronom... jeśli oczywiście wszystko współgra. "Taboo" można też ściągnąć w postaci aplikacji - wtedy po prostu przekazujemy po kolei kolejnym graczom.

5 sekund

Gra "5 sekund" jest dostępna w wariancie pudełkowym, który jest bardziej "cool", bo z sympatycznym czasomierzem, ale również można ściągnąć jej uboższą wersję na smartfona. Zasady są proste: mamy 5 sekund na wymienienie 3 rzeczy zadanych w pytaniu. Jednak po kilku piwach nawet tak banalne wyzwania jak "Wymień 3 rzeczy na literkę "R"" potrafią przysporzyć niemałych problemów. To wariacja na temat gry w skojarzenia, dzięki której można lepiej poznać innych ludzi na imprezie, bo każda odpowiedź pada przecież bez głębszego zastanowienia. Wychodzą takie kwiatki, że Zygmunt Freud miałby niezłe używanie.

Cards Againt Humanity

Ta gra to zupełne przeciwieństwo poprawności politycznej. Wielu nazywa ją rasistowską, seksistowską, a najczęściej skandaliczną. Dlatego nadaje się na sam koniec imprezy - na trzeźwo nie zdzierżymy czarnego jak smoła poczucia humoru twórców. Zasady nie nastręczają trudności - po prostu trzeba dobrać najbardziej odpowiedni wyraz lub zdanie na karcie z naszej talii. Gracz, którego jest kolej decyduje, która odpowiedź jest najlepsza, najśmieszniejsza bądź najbardziej absurdalna - trzeba się więc wstrzelić w jego gust. Nie jest to łatwe, a teksty na kartach często przekraczają granice dobrego smaku. "Cards Against Humanity" nie jest dla wszystkich, ale jest za to dostępne za darmo - można je ściągnąć i wydrukować samemu lub zamówić gotowy zestaw ze sklepu.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...