Nowe informacje o akcji ratunkowej Tomasza Mackiewicza i Elizabeth Revol. "Jest niski pułap chmur"

Uczestnicy wyprawy na K2 Adam Bielecki i Artur Małek. Wszyscy chcą wyruszyć na pomoc Tomaszowi Mackiewiczowi.
Uczestnicy wyprawy na K2 Adam Bielecki i Artur Małek. Wszyscy chcą wyruszyć na pomoc Tomaszowi Mackiewiczowi. Kacper Pempel/Reuters
Szanse himalaisty Tomasza Mackiewicza na to, że uratuje go ekipa ratunkowa, stają się iluzoryczne. Helikoptery miały wyruszyć o świcie, ale nie mogą wystartować z powodu fatalnej pogody.

Akcja ratunkowa Tomasza Mackiewicza i Elizabeth Revol miała rozpocząć się o 4 rano polskiego czasu, ale nie pozwalają na to warunki pogodowe. – Dopóki się nie zmienią, to akcja nie ruszy. Zespół ratunkowy jest gotowy i czeka – powiedział w rozmowie z TVN24 Krzysztof Wielicki, kierownik wyprawy na K2. Dwoma śmigłowcami miała polecieć z K2 czwórka himalaistów: Adam Bielecki, Piotr Tomala, Jarek Botor i Marek Chmielarski.
– Akcja ratownicza jest zamrożona. Wszystko zależy od warunków pogodowych, od pilotów – na razie nie udaje im się przylecieć po nas. Pogoda nie jest najlepsza, zespół ratunkowy jest gotowy i czeka spakowany. Dopóki helikoptery nie przylecą po nas, to można powiedzieć, że akcja sto  – mówił w TVN24 Wielicki. Obecnie na Nanga Parbat wieje wiatr z prędkością 100 km/h, a temperatura odczuwalna wynosi – 60 stopni Celsjusza.



– Ciągle jest komunikat, że jest niski pułap chmur i piloci nie mogą wylecieć. Może koło południa to się zmieni. My jesteśmy gotowi, ale są warunki pogodowe, których się nie da przeskoczyć  – wyjaśniał Wielicki.

Uczestnik akcji ratunkowej Tomasza Mackiewicza Adam Bielecki mówił wcześniej, że jeśli wyruszą we czwórkę, szanse na uratowanie Polaka są praktycznie zerowe. Liczyli na więcej osób. Mówił, że wszyscy są gotowi do pomocy Tomaszowi Mackiewiczowi.

Kończymy pakowanie plecaków. Jutro rano mają przylecieć śmigła. Co najmniej 4 z nas leci pod Nanga Parbat. Denis i ja na...

Opublikowany przez Adam Bielecki na 26 stycznia 2018
Sytuacja Tomasza Mackiewicza, który utknął na wysokości 7400 metrów na Nanga Parbat, staje się coraz gorsza. Mackiewicz ma ślepotę śnieżną, odmrożenia kończyn, chorobę wysokościową. Mało tego, wczoraj towarzyszka wyprawy Elizabeth Revol wysyłała wiadomości SMS. Przekazywała je żona polskiego himalaisty: już w momencie opuszczenia go przez Revol Tomasz Mackiewicz wyglądał tragicznie – przekazywała Francuzka. Tomasz Mackiewicz miał problemy z oddychaniem, był niedotleniony – mówiła siostra Mackiewicza, Małgorzata Sulikowska.

źródło: TVN24
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...