One naprawdę się nie znoszą. Wojna kobiet w "Koronie królów" wyszła poza serial

Aldona i królowa Jadwiga nie pałają się do siebie miłością – i w serialu, i na planie.
Aldona i królowa Jadwiga nie pałają się do siebie miłością – i w serialu, i na planie. Fot. vod.tvp.pl
Halina Łabonarska gra królową Jadwigę Łokietkową, Marta Bryła jest Aldoną, żoną Kazimierza Wielkiego. Obie postaci nie znoszą się w serialu i – jak się okazuje – nie tylko. Według dziennika "Fakt" obie panie nie przepadają ze sobą i poza szklanym ekranem.

Widzowie "Korony Królów" w trakcie serialu obserwują rywalizację obu pań. Królowe – a tak de facto matka Kazimierza Wielkiego i jego żona, a więc synowa Jadwigi – zaciekle ze sobą walczą i knują kolejne intrygi.

Podobno panie docinają sobie także na planie. – Pani Halina to doświadczona aktorka i ma sporo zastrzeżeń do gry Marty. Często ją poprawia i radzi, jak grać. Marta się wtedy wścieka i ma dość wspólnych scen. Wcale nie ma ochoty tego słuchać i korzystać z wiedzy starszej koleżanki – mówi tabloidowi osoba pracująca na planie.

Okazuje się, że Łabonarska ma dużo więcej zarzutów do dużo młodszej koleżanki. Podobno otwarcie mówi, że Bryła ma problem z dykcją i warsztatem. – A ponieważ Marta nie ukończyła jeszcze szkoły teatralnej, Łabonarska czasami głośno stwierdza, że "ta dziewczyna powinna pójść na nauki" – mówi cytowany przez "Fakt" informator.

Krytyka sobie, widzowie sobie
Trzeba jednak oddać – "Korona królów", choć powszechnie wyszydzana przez wielu widzów, z drugiej strony znalazła sobie oddane grono fanów. Widownią serialu chwalił się nawet prezes TVP Jacek Kurski.

źródło: Fakt
Trwa ładowanie komentarzy...