Ambasador Izraela ma wyjechać z Polski. Dyplomatyczny konflikt wchodzi w nową fazę

Anna Azari ma zostać wezwana do kraju? W dyplomacji taki krok to zapowiedź dalszego pogarszania stosunków.
Anna Azari ma zostać wezwana do kraju? W dyplomacji taki krok to zapowiedź dalszego pogarszania stosunków. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
W grach dyplomatycznych ważne są szczegóły. Najmniejsze odstępstwo od protokołu może być sygnałem, ze dzieje się coś złego. Odwołanie ambasadora do kraju to już niemal ostateczność, za którą jest jeszcze zerwanie stosunków dyplomatycznych. Tymczasem, jak nieoficjalnie dowiedział się Onet, Izrael rozważa właśnie odwołanie Anny Azari.

PiS zderzył się ze ścianą i wiele wskazuje na to, że albo Andrzej Duda zawetuje ustawę o IPN i będzie szansa na zażegnanie kryzysu dyplomatycznego, ale prezydent ustawę podpisze i Polska straci kolejnych sojuszników. Tym razem potężnych: z jednej strony Izrael, z drugiej strony prawdopodobnie także USA.

Wszystko przez ustawę o IPN. Zakłada ona możliwość karanie więzieniem za sugerowanie, że Polska i Polacy odpowiadają za zbrodnie Holokaustu. Zdaniem wielu historyków może to prowadzić do próby zamknięcia ust tym, którzy odważą się przypomnieć, że w kraju, w którym faktycznie wielu zginęło w czasie wojny za pomaganie Żydom, byli i tacy, którzy Żydów wydawali na pewną śmierć. Z Izraela i USA dochodzą głosy, że ustawa ma pomóc pisać PIS historię na nowo, choć poseł Mularczyk przekonywał dziś na Twitterze, że nie chodzi o pisanie na nowo, tylko korygowanie.

W tej sytuacji należy się spodziewać, że każdy kolejny krok, jaki podejmie Izrael w tej sytuacji, może być jeszcze bardziej stanowczy. Jak nieoficjalnie dowiedzieli się dziennikarze Onetu, rozważane jest odwołanie ambasador Anny Azari do kraju, co oznaczałoby, że w Polsce nie będzie oficjalnego przedstawiciela. To poważny sygnał, którego PIS nie powinien ignorować jeśli nie chce, żeby stosunki z Izraelem uległy totalnemu zamrożeniu.


źródło: onet.pl
Trwa ładowanie komentarzy...