Lekarze nie nadążają z przyjmowaniem pacjentów. Dwa miliony Polaków zachorowało, a będzie gorzej

Dwa miliony Polaków zachorowało na grypę
Dwa miliony Polaków zachorowało na grypę Fot. Agnieszka Sadowska / AG
Od początku października na grypę zachorowało dwa miliony Polaków. Dziennie choruje średnio 37 tys. osób. Jest źle – w wielu miejscach specjaliści mają kłopot z obsłużeniem pacjentów.

– To jeden z najwyższych wyników w ostatnich latach – mówi "Gazecie Wyborczej" Jan Bondar, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Sytuacja jest poważna m.in. w Małopolsce i na Mazowszu. "Ponad połowa chorych to dzieci" – pisze "GW".

Okazuje się, że w niektórych placówkach medycznych jest kłopot z przyjmowaniem nowych pacjentów. Specjaliści muszą odsyłać chorych. W woj. pomorskim i wielkopolskim tylko w ubiegłym tygodniu odesłano ponad 300 osób. Miejsc brakuje też m.in. w szpitalu dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu na oddziałach ogólnopediatrycznych.



– Codziennie na SOR zgłasza się około 120 małych pacjentów, z czego połowa ma infekcje wirusowe. W porównaniu z wrześniem 2017 r. obserwujemy dwukrotny wzrost zachorowań – komentuje Natalia Adamska-Golińska, rzeczniczka szpitala w Prokocimiu.

Na tym nie koniec. Zdarzają się przypadki bardzo niebezpiecznych powikłań . W Wadowicach zmarł chłopiec, który został zgłoszony na SOR z wysoką gorączką i dolegliwościami brzusznymi. Z powodu powikłań w minionym tygodniu trafiło do szpitali nawet tysiąc osób.

W tym kontekście przygnębiająco wyglądają statystyki dotyczące szczepień na grypę. W ubiegłym sezonie zimowym zaszczepiło się ledwie 3,3 proc. populacji. W Holandii czy Wielkiej Brytanii szczepi się nawet 70 proc. mieszkańców.

Źródło: "Gazeta Wyborcza"
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...