Pożar koło Pałacu Kultury. Właściciel restauracji - samolotu prawdopodobnie podpalił budkę z kebabem

Samolot-restauracja na Pl. Defilad w Warszawie był samowolą budowlaną. Jego rozbiórce towarzyszyła awantura i pożar.
Samolot-restauracja na Pl. Defilad w Warszawie był samowolą budowlaną. Jego rozbiórce towarzyszyła awantura i pożar. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Takiego obrotu sprawy nikt się nie spodziewał – o godz. 9.00 na Placu Defilad w Warszawie rozpoczęła się rozbiórka słynnej restauracji - samolotu. Lokal miał zniknąć sprzed Pałacu Kultury już dawno, był bowiem samowolą budowlaną. W trakcie akcji rozbiórkowej – jak podaje na Twitterze Radio Zet – zdenerwowany właściciel restauracji najpewniej podpalił jedną ze stojących obok budek.

Sytuacja na szczęście jest już opanowana, ale wszystko wyglądało dość groźnie.
Jak podają TVN Warszawa oraz Radio Zet, w trakcie rozbiórki doszło do awantury. Zdenerwowany właściciel demontowanego lokalu miał krzyczeć "straciłem półtora miliona!" po czym prawdopodobnie podpalił budkę, w której mieściła się kuchnia.
– Pojawił się dym, potem płomienie. Nie było eksplozji, ale pożar rozprzestrzenił się błyskawicznie – relacjonował reporter TVN Warszawa. Wysoki słup czarnego dymu w centrum stolicy widać było z daleka. Na miejsce szybko przyjechały cztery zastępy straży pożarnej i ogień został ugaszony.
Samolot-restauracja na Placu Defilad w Warszawie od początku wzbudzał kontrowersje. Już we wrześniu ubiegłego roku inspektor nadzoru budowlanego zdecydował o rozbiórce lokalu. Nie miał wątpliwości, że była to samowola budowlana. Do tej pory czekano na ruch właściciela, dziś do akcji przystąpiły służby powiatowego inspektora budowlanego, rozbiórkę przeprowadzano na koszt miasta.

źródło: Radio Zet, TVN Warszawa
Trwa ładowanie komentarzy...