To ona nawoływała neonazistów do zabicia Donalda Tuska. Ujawniono szczegóły z życia pracowniczki szczecińskiego sądu

Protokolantka sądowa i wokalistka szczecińskiego zespołu nawoływała do zabicia Donalda Tuska na neonazistowskim festiwalu "Orle Gniazdo".
Protokolantka sądowa i wokalistka szczecińskiego zespołu nawoływała do zabicia Donalda Tuska na neonazistowskim festiwalu "Orle Gniazdo". Fot. Olaf Nowicki/Agencja Gazeta
Niedawno TVN opublikował wcześniej wycięty fragment z głośnego reportażu o polskich neonazistach, w którym wokalistka jednego ze skrajnie prawicowych zespołów nawoływała do zabicia polskiego szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska. Z czasem ustalono, że jest to jedna z pracownic szczecińskiego sądu. Teraz wiadomo o niej jeszcze więcej.

Więcej informacji o pracownicy szczecińskiego sądu, która nawoływała do zabójstwa Donalda Tuska zdobyła "Gazeta Wyborcza". – Ta pani od dawna była na zwolnieniu lekarskim, a dzisiaj pojawiła się w sądzie i sama pisemnie wystąpiła o rozwiązanie umowy o pracę – powiedział dziennikowi sędzia Maciej Strączyński, prezes Sądu Okręgowego w Szczecinie. Była już pracownica przez lata była protokolantką, uczestniczącą w wielu sprawach toczących się przed szczecińskim SO.
I podobno nic nie wskazywało na takie, a nie inne "drugie życie" protokolantki. Jak mówi "GW" jeden ze szczecińskich adwokatów, często występujących w tamtejszym sądzie, protokolantka była bardzo lubiana przez większość sędziów.

Jak informowaliśmy w naTemat, pracownica sądu i jednocześnie wokalistka nacjonalistycznej kapeli Gan ze sceny na jednym z koncertów, na który udało się przeniknąć dziennikarzom "Superwizjera" nawoływała do zabicia byłego premiera Polski, a dziś szefa RE Donalda Tuska.

– Słuchajcie, ostatni numer. O tym czerwonym, rudym sku...u, je...m zdrajcy, pomietle k...y Merkelowej. Tusk! Za...ić go, ku...a, nożem prosto w serce! – wykrzykiwała. Ten fragment nagrania pierwotnie został wycięty z głośnego reportażu, który wstrząsnął całą Polską. Z powodu – jak to określono – "zbyt drastycznego charakteru". Jednak kilka dni temu dziennikarze TVN zdecydowali się upublicznić i ten fragment. Postępowanie w tej sprawie prowadzi już prokuratura w Piotrkowie Trybunalskim.


źródło: Wyborcza.pl
Trwa ładowanie komentarzy...