Isabel wreszcie skomentowała film, na którym Marcinkiewicz krzyczy na nią. Odpowiedź co najmniej zaskakuje

Fot. YouTube/SE
Fot. YouTube/SE Fragment nagrania, na którym Kazimierz Marcinkiewicz krzyczy na żonę Isabel. Do filmu dotarli dziennikarze "Super Expressu".
Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz zamieściła na Facebooku swoiste oświadczenie, w którym odniosła się do opublikowanego kilka dni temu nagrania. Isabel przygotowała… rymowankę. Wynika z niej jednak, że to były premier jest leniem.

To o tyle istotne, że przecież Marcinkiewicz w sławetnym nagraniu gonił Isabel właśnie do pracy. – Idź do pracy, zajmij się czymkolwiek, idź na bezrobotne, zajmij się jakąkolwiek pracą, przestań mnie nachodzić, a najlepiej odejdź! – krzyczał były premier.



A co na to sama zainteresowana? "Na tapczanie siedzi leń, mecze ogląda cały dzień, nawet koszuli nie wkłada, natomiast umysłami innych świetnie włada" – tak zaczyna swój wpis Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz.

Po chwili dodaje: "przecież to tu to tam od stacji do stacji telewizyjnych chodzę sobie, a to piątek, świątek czy sobota, żadna inna w głowie mi robota, gdy kobieta w salonie mnie nachodzi, straszenie bezrobociem jej 'zapał' schłodzi, gestykulować i poszaleć lubię, tak jak kiedyś za 'młodych lat' w klubie".
Isabel sugeruje, że to Marcinkiewicz jest leniwy, a zamiast wziąć się za pracę, woli chodzić po stacjach telewizyjnych. Z kolei straszenie bezrobociem, schładzanie "zapału" kobiety i gestykulowanie to ewidentne nawiązanie do słynnego nagrania.

Isabel podsumowuje, że wraca do pracy – pisania trzeciej książki.

Przypomnijmy, że po sieci krąży nagranie przedstawiające scenę z 2013 roku. Dotarli do niego dziennikarze "Super Expressu". Kazimierz Marcinkiewicz, który na filmie jest rozebrany co najmniej od pasa w górę, krzyczy na swoją ówczesną żonę Isabel. Kobieta w ostatnim czasie musiała też odpowiadać na niewygodne pytania o macierzyństwo.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...