Zmarł jeden z najbardziej zaufanych ludzi Lecha Kaczyńskiego. Prezydent stał za nim murem

Nie żyje Krzysztof Olszowiec. Był najbardziej zaufanym ochroniarzem prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Nie żyje Krzysztof Olszowiec. Był najbardziej zaufanym ochroniarzem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Fot. Paweł Piotrowski / Agencja Gazeta
To mój zaufany człowiek – tak na temat Krzysztofa Olszowca – najpierw kierowcy, a później ochroniarza – mówił publicznie sam prezydent Lech Kaczyński. – Proszę go traktować, jakby był w randze ministra – mówił kiedyś na łamach "Newsweeka" Lech Kaczyński, podkreślając, jak wielkim zaufaniem darzy swojego przybocznego. Dziś słynny były prezydencki ochroniarz zmarł.

Jak poinformowano, uroczystości pogrzebowe Krzysztofa Olszowca rozpoczną się 15 lutego w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie. Był on kierowcą Lecha Kaczyńskiego już w czasach pełnienia przez tego polityka funkcji prezesa Najwyższej Izby Kontroli w latach 1992-1995. Po wyborach w 2005 roku Kaczyński mianował go na szefa ochrony.

Jego kariera szybko nabierała tempa. Jesienią 2006 roku został majorem Biura Ochrony Rządu. Upłynęło kilka miesięcy i stał się podpułkownikiem, a zarazem szefem Zarządu Ochrony Osobistej i Miejsc Czasowego Pobytu BOR. Sukcesy ustąpiły jednak porażce. Prezydenckiego ochroniarza zawieszono po głośnym incydencie w Gruzji. 28 listopada 2008 roku nieznani sprawcy oddali strzały ostrzegawcze w pobliżu prezydenckiej kolumny znajdującej się blisko granicy gruzińsko-osetyjskiej, którą szturmowali wówczas Rosjanie.

Prezydent Lech Kaczyński stanowczo bronił wówczas Krzysztofa Olszowca. Podkreślano, że nie miał on żadnego wpływu na to, co się wydarzyło. Jednak po tym zdarzeniu Olszowiec odszedł z BOR na własną prośbę. Mówiono, że tylko to uratowało go przed śmiercią dwa lata później w katastrofie smoleńskiej, w której już swojemu patronowi nie towarzyszył.


źródło: Gazeta.pl
Trwa ładowanie komentarzy...